pomponik.pl
pomponik.pl
Gandalf Iławecki Gandalf Iławecki
295
BLOG

Kto wyłączył Stanowskiego? Anatomia oligopolu i strachu w polskich mediach

Gandalf Iławecki Gandalf Iławecki Polityka Obserwuj notkę 13
Krzysztof Stanowski miał rzucić wyzwanie gigantom, ale zanim padł pierwszy klaps, usłyszał trzask zamykanych drzwi w biurach reklamowych. Czy w cieniu „demokracji liberalnej” rodzi się system, w którym wolność słowa kończy się dokładnie tam, gdzie zaczyna się interes wielkiego brokera? Analizuję, jak mechanizm ekonomicznego „zagładzania” zastępuje dawną cenzurę i co to oznacza dla każdego z nas.

Biada tym, którzy prawo czynią narzędziem ucisku, a sprawiedliwość zamieniają w piołun, aby odebrać prawo ubogim i ograbić maluczkich z ich słuszności.


Cyfrowa gilotyna i złote klatki

 Wydarzenia z początku lutego 2026 roku, związane z fiaskiem startu projektu „Telewizja Zero” Krzysztofa Stanowskiego oraz portalem zero.pl, to coś więcej niż tylko biznesowe niepowodzenie jednego influencera. To – używając języka analitycznego – aktualizacja naszych przewidywań co do stabilności systemu medialnego w Polsce. Jeśli na chłodno ocenimy prawdopodobieństwo, że zerwanie kluczowych umów reklamowych przez TVN Media w ostatniej chwili było czystym przypadkiem, wynik oscyluje niebezpiecznie blisko zera. Mamy do czynienia z „case study” nowoczesnego zamordyzmu, który nie potrzebuje dekretów, aby uciszać. Wystarczy mu kontrola nad przepływem tlenu, jakim dla mediów są pieniądze z reklam.

Niewidzialna ręka rynku czy zaciśnięta pięść? Przypadek „Telewizji Zero” i zmierzch medialnego pluralizmu

Co zyskujesz po zapoznaniu się z tą treścią?

Czytelnik otrzymuje wszechstronne spojrzenie na kulisy polskiego rynku medialnego, wykraczające poza proste doniesienia o „awarii portalu”. Zrozumiesz, jak powiązania polityki z biznesem reklamowym wpływają na to, co możesz oglądać w telewizji, oraz poznasz mechanizmy ekonomicznej cenzury, która kształtuje współczesną debatę publiczną.

[ Polecam się i proszę o wpłaty wedle uznania na Suppi , dziękuję za Twoją wdzięczność. ]


Mechanizm wykluczenia: Od socjologii po moralność

 Z perspektywy socjologii mediów, rynek w Polsce stał się klasycznym oligopolem. Trójkąt bermudzki: Polsat, TVN i TVP, wchłania niemal każdą próbę stworzenia niezależnej alternatywy. Kiedy Rafał Ziemkiewicz wskazuje na przypadek Telewizji Republika czy historycznego „Czasu Krakowskiego”, dotyka głębokiego problemu psychologii społecznej – mechanizmu spirali milczenia. Wielkie marki, jak Lidl czy korporacje międzynarodowe, nie unikają współpracy z mediami niepokornymi dlatego, że nie mają one odbiorców. Wręcz przeciwnie – Republika notuje rekordy oglądalności. Firmy uciekają, ponieważ boją się stygmatyzacji ze strony politycznego establishmentu i powiązanych z nim dominujących mediów. To nowoczesna forma ostracyzmu.

 W ujęciu aksjologicznym, a nawet biblijnym, mamy tu do czynienia z fałszywą wagą. Sprawiedliwość wymaga równych szans dla każdego, kto staje do rywalizacji. Tymczasem system, który sam siebie nazywa „demokracją liberalną”, stosuje metody, które z liberalizmem (rozumianym jako wolność wyboru i konkurencji) nie mają nic wspólnego. To raczej model korporacjonizmu, gdzie wielki kapitał i władza polityczna zrastają się w jeden organizm, eliminujący „ciała obce”.

Czyń dobro: Wspieraj "Słuchy Górowa", lokalne medium, które potrzebuje wsparcia finansowego aby kontynuować działalność. https://zrzutka.pl/hcp8mz

Perspektywa socjaldemokratyczna i odpowiedzialność

 Z punktu widzenia wartości socjaldemokratycznych, monopol – czy to państwowy, czy prywatny – jest zawsze uderzeniem w obywatela. Brak pluralizmu mediów oznacza brak kontroli nad władzą. Jeśli największe media stają się tubą jednej koalicji (co widzimy na przykładzie relacji TVN z rządem czy zmian w Polsacie po odejściu Solorza), obywatel traci prawo do pełnej informacji.

 Wypuszczenie przez polityków takich postaci jak Włodzimierz Czarzasty do prowokowania konfliktów (np. z ambasadą USA), przy jednoczesnym zagładzaniu mediów opozycyjnych i niezależnych, to gra o wysoką stawkę. To próba przebudowania świadomości społecznej poprzez całkowite odcięcie alternatywnych narracji.

Źródło: Załatwiony Stanowski, zagładzana Republika – czyli Polska ratlerkiem UE | Rafał Ziemkiewicz



Decyzja o „załatwieniu” Stanowskiego czy blokowaniu reklam w Republice to wybór polityczny, za który odpowiedzialność ponoszą nie tylko politycy, ale i zarządy domów mediowych. Musimy zapytać: komu służą media? Czy ich lojalność należy do widza, czy do reklamodawcy sterowanego politycznym strachem?

Jeśli nie powstrzymamy procesu monopolizacji i nie wymusimy przejrzystych zasad dostępu do rynku reklamowego, Polska rzeczywiście stanie się „ratlerkiem”, który szczeka tylko wtedy i tak głośno, jak pozwoli mu na to właściciel smyczy. Wolność słowa bez wolności gospodarczej w mediach jest jedynie pustym sloganem.


| Media | Stanowski | Wolność Słowa | Oligopol | Socjologia | Rynek Reklamy | Demokracja |

Oprac. 9/2/2026,
redaktor Gniadek

Przeczytaj również:

Fot. ilust. pomponik.pl - Jan Lorenc odchodzi z kanału Stanowskiego. Ma swoje powody - Pomponik w ...

Nota: Materiał opracowano ze starannością przy użyciu językowego narzędzia generatywnego modelu w celach rozrywkowych w oparciu o dostarczone dane, choć może zawierać niezamierzone błędy np. językowe, graficzne. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj13 Obserwuj notkę

Łączę lokalne zakorzenienie w Górowie Iławeckim (pruskie pogranicze, 12 km na północ od Warmii) z uniwersalnym przesłaniem związanym z ikoniczną postacią Gandalfa, ma to podkreślać zarówno symboliczny jak etyczny charakter działalności. To forma budowania mojej tożsamości, która działa aktywnie na rzecz swojej małej ojczyzny, a jednocześnie aspiruję do roli moralnego świadka obserwowanej rzeczywistości...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (13)

Inne tematy w dziale Polityka