Ginekolog z Poznania po powrocie z Austrii prywatnie przyjmował pacjentki - ok. 30 kobiet. Nie poddał się kwarantannie!
Od niedzieli ze stwierdzonym koronawirusem leży w szpitalu.
Co się dzieje z Pyrlandią? Czy osiągnęliśmy, jako Wielkopolanie kompletne dno?
Zmarła niedawno pacjentka z Poznania była odsyłana zanim ją zbadano i przyjęto do zakaźnego. Zapewne mogłaby żyć. Teraz kolejne kobiety czekają na "testy". Pytanie, czy i one będą potraktowane niepoważnie.
A ten ginekolog?
Na pewno świadomy zagrożenia jako medyk...... kasa ważniejsza?


Komentarze
Pokaż komentarze (21)