Polska awansowała z 50 miejsca w 2014 roku na 42 miejsce na świecie we wskaźniku wolności gospodarczej 2015, publikowanej przez the Heritage Foundation i Wall Street Journal. To niby optymistyczna wiadomość, jednak Polska jest nadal w trzeciej grupie, określanej jako kraj "umiarkowanie wolnej gospodarki." I muszę się zgodzić ze słowami Roberta Gwiazdowskiego, że to niezrozumiałe, że kolejne rządy nie usuwają biurokratycznych barier. Tymczasem są to proste i „bezkosztowe” rezerwy. Sami sobie krępujemy ręce i hamujemy rozwój. Słowa te mimo, że ostre, dobitnie pokazują jak bardzo Polska jest w tyle jeśli chodzi o kwestie wolności gospodarczej. Coś niby bardzo podstawowego, prawda? Jednak wszystkie występujące w Polsce bariery i utrudnienia powodują, że ciężko mówić o zupełnej wolności gospodarczej.
Widzimy to na przykładzie polskich przedsiębiorstw, którym niejednokrotnie tak ciężko funkcjonować w polskiej rzeczywistości, gdzie zjadają je podatki, biurokracja, skomplikowane procedury… Cóż, to często prowadzi do uciekania ze swoją działalnością do rajów podatkowych. Polski przedsiębiorca nie ma łatwo i nie zapowiada się, by ten stan rzeczy uległ zmianie. Rankingi rankingami, ale patrzmy też na rzeczywistość, która mimo wszystko wygląda znacznie gorzej niż liczby w rankingach.
Niby wolni, a jednak nie do końca..


Komentarze
Pokaż komentarze