Tego dowiesz się po przeczytaniu artykułu:
- Dlaczego Citi Handlowy sprzedał detaliczną część działalności i ilu klientów trafiło do VeloBanku.
- Na jakie problemy natrafili klienci w trakcie migracji, w tym kwestię czasowego cofnięcia zastrzeżenia numeru PESEL.
- Ile osób obejmą zwolnienia grupowe i dlaczego nie doszło do porozumienia ze związkami zawodowymi.
- Jak będzie wyglądał harmonogram redukcji i jaki portfel przejął VeloBank.
Obietnice sprzed roku
W połowie ubiegłego roku Citi Handlowy poinformował klientów o sprzedaży detalicznej części działalności VeloBankowi. W pismach przekonywano, że proces nie wpłynie na bieżącą obsługę. „Najwyższa jakość obsługi jaką dostarczamy Państwu, oraz dostęp do usług i produktów pozostają bez zmian” zapewniano, dodając, że oddziały i infolinia działają w niezmienionych lokalizacjach i godzinach. Podkreślano też, że VeloBank to bank z amerykańskim kapitałem, w którego strukturę właścicielską zaangażowane są międzynarodowe instytucje finansowe, w tym Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju.
Migracja pół miliona klientów
Bank zapewniał, że przeniesienie części detalicznej będzie płynne i automatyczne, a klienci zachowają dostęp do tej samej oferty produktowej. Migracją objęto w sumie pół miliona osób. W praktyce nie obyło się bez zgrzytów. Klienci skarżyli się na problemy z logowaniem, dostępem do rachunków i produktami inwestycyjnymi. Usterki udało się usunąć, ale pojawiły się też sytuacje budzące niepokój. Żeby w pełni korzystać z oferty nowego banku, na czas zawarcia umowy część klientów musiała wstrzymać zastrzeżenie numeru PESEL, dla wielu ważną gwarancję bezpieczeństwa. Wynika to z przepisów, choć wcześniej nikt o tym nie wspominał.
Zwolnienia bez porozumienia
Citibank słynął z bardzo dobrej obsługi doradców i konsultantów, dlatego rok temu podkreślano, że do VeloBanku przechodzą wszyscy pracownicy bankowości detalicznej we wszystkich lokalizacjach. Klienci mieli więc trafić pod opiekę tych samych doradców. Tej obietnicy nie udało się utrzymać. Po zakończeniu konsolidacji VeloBank ogłosił plany restrukturyzacyjne, z którymi wiąże się zwolnienie do 950 osób, i to bez porozumienia ze związkami zawodowymi. Konsultacje wprawdzie się odbyły, ale, jak oficjalnie przyznano, porozumienia nie zawarto. Stało się tak mimo zaproponowania dodatkowych warunków odpraw.
Harmonogram i skala przejęcia
Redukcje mają przebiegać w kilku etapach, a całość zakończy się w marcu przyszłego roku. Odchodzącym zaproponowano kilka ścieżek odejścia, w tym rozwiązanie umowy za porozumieniem stron, zgodnie z zasadami regulaminu. Objęci zwolnieniami mają otrzymać informację e-mailem w tym samym czasie, wraz z pakietem wsparcia, a następnie odbyć indywidualną rozmowę z przełożonym, na której omówione zostaną szczegóły procesu. Bank zapewnia, że nadrzędnym celem zmian jest zachowanie jak największej liczby miejsc pracy przy jednoczesnym efektywnym funkcjonowaniu organizacji.
Skala samej transakcji robi wrażenie. Umowa sprzedaży detalu Citibanku objęła depozyty, czyli konta osobiste, oszczędnościowe i lokaty terminowe, o wartości 22,1 mld zł. VeloBank przejął także karty kredytowe, pożyczki i kredyty detaliczne o łącznej wartości 6 mld zł, usługi maklerskie, zarządzanie majątkiem i oddziały, a także bankowość prywatną i mikroprzedsiębiorstw.
Tomasz Wypych
Fot: Velo Bank zwolni blisko 1000 osób/East News




Komentarze
Pokaż komentarze (1)