Pupilla Libertatis
Myślę, politykuję, rozważam, polemizuję, szukam, prowokuję, dyskutuję, dociekam, analizuję, filozofuję.
128 obserwujących
1595 notek
2026k odsłon
1576 odsłon

Wolność społeczna

Wykop Skomentuj2
Motto: Doskonałe bezpieczeństwo i nietykalność własności i osoby: oto prawdziwa wolność społeczna - Antoine Rivarol
Człowiek to zwierzę stadne, społeczne. Jesteśmy od innych ludzi zależni nie tylko w ten sposób, że nas ograniczają, ale też w ten sposób, że dzięki nim sami możemy więcej. Inni mogą nam wolność ograniczyć, ale mogą też ją zwielokrotnić.
Niemniej wolność społeczna to głównie niezależność od innych, niezależność od ich możliwości zniewalania nas. A zatem wolność społeczna to wolność negatywna, „wolność od”. Ale ta niezależność od innych nie oznacza niemożności współpracy z nimi. Chodzi o niezależność od stosowania przez innych przemocy wobec nas, niezależność od możliwości zmuszania nas siłą do czegoś przez kogoś innego. Zależności, w które wchodzimy dobrowolnie, nie ograniczają naszej wolności społecznej.
Niepodważalny fakt, że rodząc się jesteśmy maksymalnie zależni od innych, w niczym nie przeczy temu, że wolność społeczna to właśnie maksymalna niezależność od innych. Oczywiście ta niezależność nie może być absolutna, bo będąc dzieckiem zawsze od innych zależymy, niemniej cały proces wychowywania dzieci służy temu, by wychować je na osoby maksymalnie niezależne od innych, a od rodziców w szczególności. Wychowując dzieci wychowujemy je ku wolności, czyli maksymalnej niezależności od nas i od innych.
W systemach totalitarnych – na przykład w takich, w których działa państwowa edukacja - proces wychowywania to przechodzenie z niewoli u rodziców do niewoli państwa. Ale to nie jest jeden jedyny możliwy cywilizacyjny wzorzec wychowawczy. Często jest tak, że jednak rodzice dbają o dobre wychowanie dzieci i je wychowują na ludzi wolnych - przeprowadzają proces od niewoli u rodziców do wolności i maksymalnej niezależności od innych.
Niezależnie od tego jak bardzo jesteśmy zniewalani przez rodziców i władzę państwową, to wolność społeczna, to po prostu niezależność od tej władzy. Całkowita, absolutna, maksymalna wolność społeczna jest fizycznie niemożliwa, bo przemoc jest nieusuwalna z ludzkich społeczności. W ludzkich społecznościach zawsze będzie jakaś władza oparta o przemoc, która nas będzie ograniczać. Ale można starać się tę przemoc minimalizować, a tym samym maksymalizować wolność społeczną dążąc do nieosiągalnego ideału wolności.
Ten ideał wolności społecznej wcale nie oznacza likwidacji wspólnot i zaniechanie wszelkiej współpracy między ludźmi – nie oznacza wcale jakiejś atomizacji ludzi. Wręcz przeciwnie – maksymalizując wolność społeczną maksymalizujemy synergiczny efekt współpracy, bo tylko dobrowolna współpraca jest najbardziej efektywna.
A więc wcale nie jest tak, że wolnościowcy dążący do wolności społecznej, dążą do jakiejś indywidualizacji, do atomizacji, do likwidacji wspólnot. Ludzkie wspólnoty są naturalne i potrzebne – i gdy są dobrowolne to zwiększają wolność. Współpraca zawsze przynosi zyski: Nigdy nie pracujesz za darmo.
Absolutna wolność społeczna, do której dąży liberalizm, nie służy temu, by każdy żył osobno, niezależnie, oddzielnie. Wolność społeczna tworzy wspólnoty dobrowolne, spaja społeczności, ułatwia współdziałanie. Ale gdy wolność jest ograniczana przez władzę stosującą przemoc, gdy władza tworzy społeczności odgórnie, to takie wspólnoty są sztuczne i nietrwałe - gdy nadzorca słabnie, to słabną społeczności, gdy nadzorca zanika, społeczności się rozpadają.
Grzegorz GPS Świderski
 

PS. Tu są inne moje notki o podobnej tematyce:

Wycofanie państwa <- poprzednia notka
następna notka -> Czerwone łzy

 

Wykop Skomentuj2
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale