Pupilla Libertatis
Jestem sarmatolibertarianinem. Myślę, politykuję, rozważam, polemizuję, szukam, prowokuję, dyskutuję, dociekam, analizuję, filozofuję.
150 obserwujących
1838 notek
2347k odsłon
  960   0

Pojedynku nie będzie

Janusz Korwin-Mikke spoliczkował SB-cką gnidę, kłamcę, oszczercę i chama. I to było słuszne. Zachowanie Boniego, który brutalnie i po chamsku osobiście obraził JKM-a jest godne pogardy i żaden uczciwy człowiek nie powinien mu podawać ręki. Wobec takich ludzi trzeba stosować ostracyzm społeczny. To oczywiste.
Ale niestety JKM nie miał racji mówiąc, że Boni powinien do niego wysłać sekundantów w celu ustalenia warunków ewentualnego pojedynku. By to zrobić trzeba mieć zdolność honorową. A kodeks Boziewicza w rozdziale 1, artykuł 8, punkt 2 wyraźnie wyklucza z grona dżentelmenów zdolnych do dawania satysfakcji w pojedynku denuncjatów i zdrajców. Boni jest SB-ckim donosicielem, a zatem dżentelmenem nie jest. Można mu obić pysk, ale satysfakcji za to żądać nie może. Może co najwyżej próbować oddać cios, gdy uważa, że jego chamstwo jest grzecznością. Moim zdaniem takie oddanie byłoby niewłaściwe, ale dopuszczalne. Prawo powinno na to zezwalać. Którykolwiek z nich, który w związku z taką scysją próbowałby się odwoływać do publicznych sądów wykazałby się niedopuszczalną postawą pieniacza, który marnotrawi publiczne fundusze.
Jedyne właściwe wyjście z tej sytuacji jest takie, że Boni publicznie przeprosi JKM-a za to, że go brutalnie i chamsko obraził i poprosi o przebaczenie. No i oczywiście powinien w ramach zadośćuczynienia wpłacić jakąś kwotę na jakieś cele dobroczynne. Każdy kto broni Boniego staje po jego stronie, demonstruje akceptację dla jego kłamstw i oszczerstw. Wobec takich ludzi też należy stosować ostracyzm i wykluczać ich z dobrego towarzystwa.
 
Grzegorz GPS Świderski

Medyczny burdel <- poprzednia notka

Lubię to! Skomentuj23 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale