Zygota, zarodek czy jak to się nazywa, to nie życie tylko istnienie, a to jest zasadnicza różnica pojęciowa i aksjologiczna.
Sądzę, że nawet intuicyjnie czują państwo zasadniczą różnicę pomiędzy życiem, a istnieniem oraz gdzie lubi zakraść się dusza, czyli tzw. "Ja" :)
Cieszę się, że w końcu ktoś tak kompetentnie i czytelnie wyjaśnił przeciwnikom aborcji nonsensowność ich argumentów.
Dziekuję i życzę miłego dnia.



Komentarze
Pokaż komentarze (63)