CBA pod nadzorem Prokuratury Krajowej od września 2025 roku sprawdza, czy znany bydgoski adwokat Janusz Mazur załatwia sprawy w prokuraturze i sądach łamiąc prawo i zasady etyczne. Śledztwo jest rozwojowe i może oznaczać ogromny wstrząs dla całego wymiaru sprawiedliwości w apelacji gdańskiej, a może nawet całym kraju. Adwokat był uczestnikiem wielu dużych śledztw i procesów. Wszystkie teraz mają zostać przeanalizowane przez śledczych.
Ujawniamy szokujące nagranie, które przywodzi na myśl sceny z „Ojca Chrzestnego” i „Adwokata diabła”.
„Jestem w stanie spowodować, że pan będzie spokojniejszy. Panu włos z głowy nie spadnie, a pański kolega, o którego się pan obawia, no opuści miejsce odosobnienia, z tym, że do tego czasu, oczywiście, jeśli się porozumiemy, będę również myślę kontrolował jego poczynania. Myślę, że będę mógł to robić dwutorowo. Z jednej strony, no w sposób, o którym jeszcze nie będziemy rozmawiać dzisiaj jeszcze, a z drugiej strony poproszę jakiegoś kolegę, który oczywiście podejmie się formalnej obrony, aby uczestniczyć we wszystkich czynnościach. (…) Wstępnie, na samym wstępie, tutaj ta usługa – obrona, zlecenie obrony, będzie, jako wstęp... pięć dych musi pan przywieźć (…) Musi pan również zrozumieć, że ja nie mogę panu wystawić takiej faktury i proszę też zrozumieć, że w większości tych środków ja nie zobaczę” - mówi na nagraniu adwokat.
Adwokat twierdzi, że nagranie nie może być prawdziwe i musiało zostać spreparowane, bo on nie używa takich metod. Gdyby tak było, śledczy raczej nie podjęliby śledztwa w tej sprawie i dawno ono by zostało zamknięte, a rozpoczęto by postępowanie o fałszywe zawiadomienie.
„W Wydziale Spraw Wewnętrznych PK za sygn. 1001-14.Ds.2.2026 prowadzone jest – przejęte z Prokuratury Rejonowej w Elblągu – śledztwo w sprawie powoływania się na wpływy w prokuraturze w Bydgoszczy i podjęcia się pośrednictwa w załatwieniu sprawy polegającej na uchyleniu tymczasowego aresztowania zastosowanego wobec nieustalonego mężczyzny przez Sąd Rejonowy w Bydgoszczy, w zamian za korzyść majątkową w kwocie nie niższej niż 50 tysięcy złotych, tj. o czyn z art. 230 § 1 pkt 1 k.k. w zw. z art. 12 § 1 k.k. Śledztwo znajduje się na początkowym etapie. Postępowanie prowadzone jest w sprawie: nikomu nie przedstawiono dotychczas zarzutów. Aktualnie, z uwagi na dobro postępowania, nie mogą zostać udzielone szczegółowe informacje co do przeprowadzonych, aktualnie wykonywanych, jak i planowanych czynności procesowych. Mając na uwadze obecny etap postępowania, aktualnie nie jest również możliwe określenie przewidywanego terminu zakończenia postępowania.” - podaje prokurator Przemysław Nowak, Rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej
Afera będzie tak czy inaczej, bo albo w Bydgoszczy panuje układ zamknięty, w którym ustawia się sprawy prokuratorskie i sądowe i można wyjść na wolność za łapówkę, albo służby wrabiają znanego adwokata. Takie afery potrafią doprowadzić do poważnych kryzysów politycznych, tym bardziej, że adwokat angażował się politycznie. Prokuratura i koordynator służb zapewniają jednak, że sprawa zostanie rzetelnie zbadana.
Mariusz Zielke
bagno.film@gmail.com
Więcej na moim kanale „W interesie społecznym”:



Komentarze
Pokaż komentarze (2)