PiS Wałęsie może naskoczyć. Pisowskie zinstytucjonalizowane chamstwo wymierzone w jedną z ważniejszych postaci walczącej w imieniu wolnego świata z komunizmem stawia PiS poza kręgiem zachodniej cywilizacji wolnych ludzi. I tyle. W ogóle nie ma o czym gadać. Zresztą widać, że nikt na świecie z pisołkami na ten temat nie wdaje się w dyskusję. Gdyż o czym gadać z wariatami, którzy twierdzą że ruchem „Solidarność” kierował Lech Kaczyński?
Zresztą chamski atak na Wałęsę prowadzą „tuzy intelektu”, którzy twierdzą między innymi, że „Nie było żadnego wyzwolenia Auschwitz”, gdyż „Tak więc armia sowiecka wkroczyła do opuszczonego niemal w 100 % przez Niemców obozu. Jeden z więźniów wspominał, że rankiem po prostu mundury się zmieniły.” *) Uśmiechnąłem się, gdyż co innego wobec takiego cymbalstwa można uczynić? Jedynie co jeszcze ewentualnie można zadziałać, to pogłaskać gościa po główce i przypomnieć by pamiętał o regularnym myciu ząbków.
Dziwię się więc trochę wszystkim tym, którzy wdają się z pisołkami w dyskusję by prostować pisowskie bzdety. Dla mnie osobiście to te wszystkie bzdury mogą wisieć miesiącami na najbardziej wyróżnionym miejscu Salonu24. W końcu to nie ja jestem prezesem Instytutu Wolności i nie prowadzę wykładów w Szkole Przywództwa. Mnie to rybka.
Stare przysłowie ludowe mówi nam że ryba psuje się od głowy. I tu jest zadanie dla polskich demokratów – bezustannie monitorować i opisywać bezeceństwa czynione przez pisowską wszech-władzę. A tutaj jedna pisowska bezczelność przebija drugą, a ta kolejną. Właśnie mamy na tapecie pojęcie „wolności” w rozumieniu PiS, w teorii i w praktyce.
W teorii – Jarosław Kaczyński został przez swoich przybocznych uznany za „człowieka wolności”. W steku bzdur jakie na temat wolności wygłosił „laureat” należy wyróżnić jedno, że „Nie ma wolności, w tym tej narodowej, bez silnego państwa. Musicie państwo pamiętać, że strefę wolności może stworzyć tylko i wyłącznie państwo narodowe.” Zapomniał tylko pan Prezes sypnąć przykładami, więc służę uprzejmie – Włochy Mussoliniego, Hiszpania Franco, Niemcy Hitlera, Komunistyczna Rosja z ich „człowiekiem radzieckim” i tym podobne, a z dzisiejszych to chyba jedynie Koreę Północną, no i jeszcze Tutsi i Hutu zdają się wyznawać pisowską teorię wolności.
A w praktyce – właśnie prokuratura zaczyna nękać poszkodowanych kierowców staranowanych przez pędzący na złamanie karku orszak ministra Macierewicza. Czy okaże się, że to ci, co stali na światłach winni są wypadku? Gdyż nie wiedzą, że „z drogi śledzie bo król jedzie?” Zresztą już w dniu wypadku poszkodowani przez orszak pana Macierewicza oczekiwali na zimnie cztery godziny na przybycie prokuratora na miejsce zdarzenia, a pan Macierewicz w tym czasie wznosił toasty na raucie ku czci „człowieka wolności”. A co. ***)
Tak więc tych parę przykładów, które zapodałem wystarczająco dowodzą, że pisołki Wałęsie do pięt nie dorastają. PiS chamsko atakuje Wałęsę, gdyż Wałęsa jest symbolem prawdziwiej wolności, a nie tej wyznawanej przez Kaczyńskiego a stworzonej przez komunistów i faszystów. Więc musimy wszyscy stać twardo po stronie prezydenta Wałęsy, gdyż grozi nam, że pewnego dnia obudzimy się w „państwie narodowym” Kaczyńskiego – i tyle się zostanie z naszej wolności.
***
*) http://zefirek.salon24.pl/751488,nie-bylo-zadnego-wyzwolenia-auschwitz
**) http://www.tvp.info/28786161/strefe-wolnosci-i-demokracji-moze-stworzyc-tylko-panstwo-narodowe


Komentarze
Pokaż komentarze (2)