30 obserwujących
421 notek
379k odsłon
  341   2

Uwaga dziennikarze! Nowe znaczenie art. 212 KK autorstwa sędzi Wąsik-Winiarczyk

Przepis art.  212 § 1 kk ustanowiony przez polski Parlament brzmi:

Art. 212. [Zniesławienie]

§ 1. Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności,

podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.


Wykładni, a więc interpretacji / uściślenia pojęcia „pomówienie” dokonał Sąd Najwyższy, Izba Karna i Wojskowa w wyroku z dnia 8 stycznia 1988 roku, sygn V KR 175/87:

„Pomówienie jest synonimem fałszywego oskarżenia, tzn. umyślnego, nieprawdziwego, bezpodstawnego przypisania komuś określonego, nagannego zachowania, które nie wydarzyło się w rzeczywistości”.




Sędzia Sądu Rejonowego w Kielcach – Pani Iwona Wąsik Winiarczyk, delegowana do pełnienia obowiązków w Sądzie Okręgowym w Kielcach Wydział IX Karny Odwoławczy, rozpatrywała apelację oskarżonej i skazanej wyrokiem Sądu Rejonowego w Kielcach z art. 212 § 1 kk. 

W uzasadnieniu jej wyroku z dnia 20.01.2021 utrzymującym w mocy wyrok Sądu I instancji w części dotyczącej winy oskarżonej / skazanej, czytamy:


"W rozumieniu słownikowym 'pomawiać' oznacza  'bezpodstawnie zarzucić coś komuś, oskarżyć kogoś o coś'. Wbrew potocznemu rozumieniu, z odpowiedzialnością karną za zniesławienie możemy mieć do czynienia również w sytuacji, w której dokonany przez sprawcę przekaz informacyjny jest zgodny ze stanem rzeczywistym”.

"O przestępności pomówienia decyduje bowiem wynikająca z niego możliwość poniżenia pokrzywdzonego w opinii publicznej".


image



Do stycznia tego roku, aby zaistniało przestępstwo z art. 212 § 1 kk musiały być spełnione dwie przesłanki prawne:

1. pomówienie, a więc kłamstwo na temat osoby lub jej zachowania;

2. poniżenie dokonane za pomocą kłamstwa;


W nowym znaczeniu art. 212  § 1 kk autorstwa sędzi Iwony Wąsik – Winiarczyk można mówić o tym co zaistniało w rzeczywistości, ale jeśli ta rzeczywistość poniża osobę to buch – trzeba płacić karę.


Art. 212  § 1 kk de facto nabiera nowego brzmienia:


"Kto poniża osobę, chociażby dopuszczał się przekazów informacyjnych zgodnych ze stanem rzeczywistym, podlega karze grzywny albo ograniczenia wolności".


Taka wykładnia jest siedmiomilowym krokiem w stronę demokratycznej wolności słowa, no bo przecież wszystko co negatywnie powiedziane poniża osobę, a nie wywyższa.


Przede wszystkim koniec z rozumieniem potocznym języka polskiego! Słowniki języka polskiego wyrzucić do kosza! W obszarze odpowiedzialności karnej są nieprzydatne.

Definicje słów języka urzędowego w naszej ojczyźnie jakim jest język polski, należy rozumieć WBREW!


A więc szanowni Państwo dziennikarze oraz wszyscy pospolici zjadacze chleba naszego powszedniego:


Jeśli będziecie dokonywać przekazów informacyjnych zgodnych ze stanem rzeczywistym, wszystko jedno czy publicznie, czy niepublicznie (owa skazana została skazana za niepubliczną skargę do prezesa Sądu Rejonowego w Busku Zdroju na zachowanie sędziego prowadzącego rozprawę), musicie liczyć się z odpowiedzialnością karną!


Jak można wnioskować, art. 213 KK traci moc:

Art. 213. [Wyłączenie bezprawności zniesławienia]

§ 1. Nie ma przestępstwa określonego w art. 212 § 1, jeżeli zarzut uczyniony niepublicznie jest prawdziwy.

§ 2. Nie popełnia przestępstwa określonego w art. 212 § 1 lub 2, kto publicznie podnosi lub rozgłasza prawdziwy zarzut:

1) dotyczący postępowania osoby pełniącej funkcję publiczną lub

2) służący obronie społecznie uzasadnionego interesu.


Powyższy artykuł nie traciłby mocy tylko w przypadku jeśli pojęcie „zarzut prawdziwy” nie byłoby tożsame z pojęciem „przekaz informacyjny zgodny ze stanem rzeczywistym”.

No bo wiecie Państwo... jeżeli musimy rozumieć pojęcia WBREW, to prawdziwy zarzut wcale nie oznacza przekazu informacyjnego zgodnego ze stanem rzeczywistym.

Przecież może zaistnieć zarzut prawdziwy w przekazie informacyjnym niezgodnym ze stanem rzeczywistym, albo zaistnieć zarzut nieprawdziwy w przekazie informacyjnym zgodnym ze stanem rzeczywistym.

W pierwszym przypadku wychodzi na to, że nie będzie przestępstwa, no bo prawdziwy w niezgodnym przekazie... a zniesławieniem ma ponoć być przekaz zgodny ze stanem rzeczywistym.

Jednak w drugim przypadku to już przestępstwo do kwadratu, bo nie dość że zarzut nieprawdziwy to jeszcze w przekazie zgodnym ze stanem rzeczywistym! A taki przekaz jest przestępstwem podług Pani sędzi delegat Iwony Wąsik – Winiarczyk.


Natomiast w ogóle nie wiadomo jak rozumieć WBREW pojęcie „poniżenia”. No bo jak wbrew to konsekwentnie wbrew, czyż nie? No bo jak? Jedno wbrew, a drugie w skroń, czy potylicę?



A zatem pora już chyba z mojej strony rozpocząć sagę o wielkich rodach, bohaterach i władcach w togach, którzy na naszych oczach wznoszą nowe państwo w Rzeczpospolitej Polskiej, nowy język, nowe prawa, nowe kary i nową świadomość obywatelską.

Pamiętajmy pouczeni wyrokiem Pani sędzi! Musimy rozumować WBREW potocznemu rozumieniu, aby mieć świadomość popełnianych przestępstw i uniknąć odpowiedzialności karnej w nowej, postpandemicznej rzeczywistości.


W kolejnych odcinkach (notkach) sagi opowiem jak to się wszystko zaczęło. A jak zakończy – będziemy śledzić na bieżąco.



Na koniec dzisiejszej prapremiery konkurs dla Czytelników o wybitnej inteligencji i niebywałych zdolnościach przystosowawczych do nowych, ekstremalnych warunków życia.

Rozumiejąc znaczenie słów języka polskiego WBREW potocznemu rozumieniu, proszę wskazać ile w tej notce popełniłam przestępstw z art 212 kk, czyli zniesławień w niniejszym przekazie informacyjnym zgodnym ze stanem rzeczywistym. :)


Lubię to! Skomentuj38 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale