Poprzednią notkę zwinęli mi salonowi strażnicy propełoskości być może za to, ze w tytule napisałem wprost, co takiego ryży wytrzeszcz obiecal prezydentowi Obamie jutro. Teraz nic nie napiszę, posluchajcie sami. W sumie nic nowego, bo obiecał mu dokladnie to samo czego dostarcza w nadmiarze co dzień swoim wyborcom w kraju:


Komentarze
Pokaż komentarze (9)