Jozef- Londyn Jozef- Londyn
126
BLOG

„Jest mi smutno, że muszę umierać. Powiedzcie mojej babci, że zachowałam się jak trzeba".

Jozef- Londyn Jozef- Londyn Społeczeństwo Obserwuj notkę 1
Danuta Siedzikówna „Inka” – sanitariuszka 5. Brygady Wileńskiej AK. Miała zaledwie 17 lat, gdy komunistyczny sąd skazał ją na śmierć. O świcie, 28 sierpnia 1946 r., rozstrzelano ją w Gdańsku

Był to wyrok sądowy, który jest uznawany za akt zemsty i bezradności komunistycznych władz wobec antykomunistycznego oporu Armii Krajowej


                  image

 28 sierpnia 1946 r. o godz. 615 w gdańskim więzieniu przy ul. Kurkowej 12 komunistyczni oprawcy zamordowali niespełna osiemnastoletnią sanitariuszkę 5 Brygady Wileńskiej AK Danutę Siedzikówną ps. „Inka". Wraz z nią śmierć poniósł oficer wileńskiej AK ppor. Feliks Selmanowicz ps. „Zagończyk".

Przez reżim stalinowski mieli być skutecznie wymazani z pamięci, dlatego miejsce zakopania ciał zostało utajnione i aż do 2014 r. pozostawało nieznane. Wyrok śmierci był komunistyczną zbrodnią sądową a zarazem aktem zemsty i bezradności UB, wobec niemożności rozbicia oddziałów majora Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki". Ten przypadek to dobitny przykład skazywania Żołnierzy Niezłomnych na śmierć przez komunistyczne sądy wojskowe po bestialskim śledztwie, przedstawieniu spreparowanych dowodów i fałszywych zeznań podstawionych świadków.

     „Inka" nie uległa namowom obrońcy z urzędu i nie podpisała prośby o ułaskawienie, pismo podpisał jej obrońca. Zwrócił się on do prezydenta Krajowej Rady Narodowej Bolesława Bieruta z prośbą o skorzystanie z przysługującego mu prawa łaski. W liście wskazano na niepełnoletność skazanej, na to że jest sierotą, a ponadto że do pozostawania w oddziale miał ją nakłonić narzeczony. Pod listem nie było podpisu skazanej. 19 sierpnia Bierut odpowiedział odmownie. Skazana czekała na wykonanie wyroku w więzieniu karno-śledczym przy ul. Kurkowej, zlokalizowanym na tyłach Wojewódzkiego Sądu Okręgowego w Gdańsku.               

  Do krewnych dotarł gryps, w którym Danuta napisała: „Jest mi smutno, że muszę umierać. Powiedzcie mojej babci, że zachowałam się jak trzeba".

Egzekucja


Zapadła decyzja o wykonaniu wyroku w dniu 28 sierpnia 1946 roku. Danuta Siedzikówna nie była jeszcze wtedy pełnoletnia.Egzekucja z udziałem żołnierzy nie udała się. Żaden nie chciał zabić "Inki" choć strzelali z odległości trzech kroków.Danuta Siedzikówna została zastrzelona  przez dowódcę plutonu egzekucyjnego ppor. Franciszka Sawickiego, w więzieniu przy ul. Kurkowej w Gdańsku w obecności prokuratora wojskowego Wiktora Suchockiego i zastępcy naczelnika więzienia w Gdańsku Alojzego Nowickiego

Ostatnie chwile jej życia wspominał ks. Marian Prusak, który został wezwany, aby udzielić jej ostatniego namaszczenia. Siedzikówna nie zginęła sama. Wraz z nią został rozstrzelany Feliks Selmanowicz „Zagończyk", który całą okupację służył w oddziałach polskiej konspiracji niepodległościowej, ostatnio jako zastępca dowódcy plutonu 5 Wileńskiej Brygady AK, a później jako dowódca 2 kompaniiW ostatnich słowach napisała:


Inka stała się symbolem niezłomności i wierności Polsce. Dziś oddajemy Jej hołd i przypominamy, że wolność, którą mamy, ma swoją cenę.

Chwała Bohaterom!



Dziadek 6 -ga wnuczat

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo