Odkopałem z archiwów- ku pamięci. Żeby było jasne kto o Katarynie w Dzienniku pisał i jaki miał do niej stosunek. Wisiało to na blogu Azraela 2 lata temu.
Przepraszam za wznawianie smrodu, ale uznałem, że warto to przypomnieć.

Proszę, aby pod tą notką nie były wylewane żadne pomyje, mimo jej pomyjogennego charakteru.



Komentarze
Pokaż komentarze (14)