Coś nic nie słyszę o obchodach rocznicy Sierpnia 1980. Czy to jest już temat zamknięty? Czy w obecnej Polsce już się nie da zorganizować obchodów? Jeżeli nie wspólnych, to może w formie nie więcej niż 10 konkurujących imprez...
Logika normalna sugerowałaby obchody w Gdańsku. Ale czy logika normalna w Polsce jeszcze działa? Poza tym w Gdańsku... Logika normalna by sugerowała obchody pod bramą stoczni, z udziałem władz centralnych, lokalnych, jak również innych partii identyfikujących się z tym Sierpniem oraz uczestników tych zdarzeń.
I tu logika normalna wysiada. Jak zgromadzić Tuska, Kaczyńskiego, Wałęsę, Krzywonos i Gwiazdów w odległości mniejszej od zasięgu rakiet taktycznych?
No i jeszcze władze lokalne. Nie wyobrażam sobie, żeby tow. Adamowicz mógł się pojawić na takiej uroczystości nie ryzykując wybuczenia lub ostrzejszych form protestu. Chyba że wszystkich uczestników się prześwietli na życiorys, przynależność organizacyjną i wpisy na forach. Bo przecież może ktoś pozornie być wzorowym platformersem, słuchaczem przekazów dnia, a jednak nie strzymać.
Proponuję by tow. Adamowicz spędził ten dzień w piwnicach swojego Führerbunkra, za pancernymi drzwiami, chroniony przez najwierniejsze oddziały straży miejskiej. I niech się ukulturalnia lekturą Zołnierza Wolności i konsumuje hotdogi z pieczarkami (zamiast kiełbaski oczywiście), na deser produkty czekoladopodobne popijane Polo-Cocktą.
A jak mu się spodoba, może tam zostać.
223
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (3)