Często słyszymy, że Powstanie Warszawskie było błędem i zbrodnią. W poprzedniej notce zadałem pytanie, co należało wobec tego zrobić. Szczerze mówiąc - nie doczekałem się.
Więc załóżmy: 2 VIII 1944: Spokój. Czekamy na dalszy rozwój sytuacji.
No i? Jakie są te przewidywane warianty rozwoju sytuacji? Jaki jest plan A, B i C?
Może tak:
1) "realizm polityczny" - Widząc, ile Stalin ma dywizji, akceptujemy realia. Czekamy na ich wejście (tydzień, miesiąc, pół roku). Jak już wreszcie wejdą, przyjmujemy Bieruta i Wasilewską chlebem i solą. Przekazujemy listy osobowe. Młodzieży mówimy, że wicie (tak się teraz po ludowemu mówi), to z tymi Szarymi Szeregami, to był taki pic, żebyście się nie rozpili i nie chodzili na dziwki. Teraz przyjdą panowie, oops... towarzysze z PKWN, a wy im przekażecie wasze szczękające Steny i Visy, co niby były na Tygrysy. Do tego drukarenki itp. Najpierw pójdziecie z Berlingiem na Berlin, a potem będziecie budować socjalizm.
2) Powstanie antysowieckie?
3) ???
Oczekuję sensownych i spójnych propozycji.


Komentarze
Pokaż komentarze (18)