Helveticus - Jan Śliwa Helveticus - Jan Śliwa
146
BLOG

Bojkot jest łatwiej skontrolować

Helveticus - Jan Śliwa Helveticus - Jan Śliwa Rozmaitości Obserwuj notkę 1

Za poprzedniego PRL-u nawoływano: głosujemy bez skreśleń!

Ponieważ udzial w wyborach był obywatelskim obowiązkiem, a bojkot laniem wody na młyn określonych sił (reakcjonistów, rewanżystów i rewizjonistów), wymyślono prosty trik. Lista była jedna i jeżeli ktoś zaspany, pijany lub niepiśmienny potrafił chwycić kartkę i wrzucić ją do urny, automatycznie oddał swój głos na Front Jedności Narodu - niedmiennie panujący rząd koalicyjny, z PZPR jako siłą przewodnią. Pięciu-sześciu pierwszych wchodziło do sejmu, na końcu było ze dwóch figurantów - podobnej orientacji. Kartka dopuszczała skreślanie nazwisk, lecz albo trzeba było to zrobić na oczach komisji, albo wejść za kotarę. Za kotarą nie wiadomo, co kto robi, ale jeżeli na liście są sami nasi, to naszych skreśla! A po co? Nie podobają mu się?

Jeżeli więc namówi się większość do demonstracyjnego wrzucenia kartki bez patrzenia, bez wchodzenia, bez skreślania, to antysocjalistyczne elementy wchodzące za kotarę są od razu widoczne.

Podobnie obecnie - można było nawoływać: Pójdzcie wszyscy na wybory, ratujcie Hankę! To by jednak wymagało brania kartki, wchodzenia do kabiny i stawiania krzyżyka. A kto to tam takiego wie, jaki on krzyżyk postawi? A może się pomyli? Zostanie w domu, pójdzie na grzyby, to i Hankę uratuje, pomyłki nie będzie. A do tego dokładnie wiadomo, co zrobił.

I wszystko robi się proste. Można zapytać:

- A coście tak, towarzyszu, robili koło lokalu wyborczego?

- W SAM-ie obok rzucili karkówkę bez kości, tom do kolejki stanął.

- Karkówka wyszła do południa, a wyście tam o trzeciej chodzili.

- Sąsiad kupił, to poszedłem, myślałem, że dorzucą. A był tam gdzie jaki lokal wyborczy? To przecie chyba pisowska zaraza poustawiała.

- Na drugi raz omijajcie mi lokale wyborcze z daleka!

- A jak mam omijać, jak nie wiadomo, gdzie są?

- No, pamiętajcie, towarzyszu...

- A jak będą wybory do sejmu, to też omijać?

- Nie, wtedy przyjdźcie z całą rodziną. Babcię z dowodem też zabierzcie, tylko pilnujcie, gdzie stawia krzyżyk!

- No dobrze, tylko żeby mi się nie pomyliło...

 

Tekst nawiązuje do notki Seamana.

 

Interesuje mnie (prawie) wszystko

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Rozmaitości