Znany polsko-izraelski przedsiębiorca, Andrzej Gąsiorowski, odwiedził Polskę, by zobaczyć jak się wiedzie okradzionym przez niego gojom. Zaszczycił swoją obecnością uroczystość otwarcia Muzeum Historii Żydów Polskich. Ponieważ polscy prokuratorzy w porównaniu ze swoimi barbarzyńskimi amerykańskimi kolegami wyróżniają się subtelnością i delikatnością, Gąsiorowski nie był przez nikogo niepokojony. Jakże wielki był to honor dla Muzeum, witać w swych progach tak wybitnego rodaka!
Kronika dworska niestety nie podaje, czyje dłonie ściskał.
Uwaga dla cenzorów: fakty nie mogą być politycznie niepoprawne.


Komentarze
Pokaż komentarze (16)