Helveticus - Jan Śliwa Helveticus - Jan Śliwa
2560
BLOG

Wolność słowa w francuskich szkołach

Helveticus - Jan Śliwa Helveticus - Jan Śliwa Rozmaitości Obserwuj notkę 69

Francuscy nauczyciele mają problem. W wielu szkołach spora część uczniów to muzułmanie. Przyszło zarządzenie, by upamiętnić ofiary zamachów minutą milczenia. Można było oczekiwać sceptycznej reakcji, naturalnej dla nastolatków. Do tego "Charlie Hebdo" to dla nich gorący temat. No i ten mruczał, że przecież nie powinni obrażać Proroka, inny pytał, czemu czcić ludzi, których nie znał... Więc trzeba było dzieciom wytłumaczyć, że w ramach obrony wolności słowa mają wziąć mordę w kubeł, bo by zdobyć wolność wypowiedzi, najpierw trzeba mieć poprawne poglądy.

Co ciekawe, ani autorzy tych tekstów ani praktycznie nikt z komentatorów nie zauważają sprzeczności. Nie wyobrażają sobie, by można było mieć zdanie inne od nich. Prawdopodobnie jest dla nich oczywiste, że ludzie wierzący - wszystkich religii - są totalnymi untermenschami, watahą do wyrżnięcia, jeżeli się nie przestawią na "wartości republikańskie". Ale jak ktoś ma zrozumieć, że jadowite obrazki w rodzaju Mahometa skarżącego się "Ciężko jest być kochanym przez kutasów" (c'est dur d'être aimé par des cons!) należą to tych wartości - nie wiem. I dlaczego lepsze są od oporu i obrzydzenia, zwłaszcza jeżeli te "kutasy" dotyczą jego samego. A pani nauczycielka się skarży, że "nie rozumieją, że trzeba respektować prawo, że trzeba szanować drugiego".

Albo oni wszyscy są ślepi, albo ja (i paru innych) jestem głupi. Nie potrafią też zrozumieć, dlaczego zdecydowana większość muzułmanów się czuje obrażona - przecież to tylko obrazki! Tłumaczą jakąś pokrętną nowomową, że odbiorcy nie rozumieją przekazu. A ja na to powiem: jeżeli rysunek satyryczny nie działa w pół sekundy, tylko wymaga tomu Sartre'a i Derridy do wyjaśnienia, o co chodzi, to nie jest to dobry rysunek.

No i żeby mi nikt nie zarzucał, że cieszę się z ich śmierci - zaatakowały chamy bandytów i się przeliczyły. To nie jest moja wojna. Ale to może się stać moją wojną, jeżeli to się rozkręci, co jest bardzo prawdopodobne. I wtedy bałwany z "Charlie Hebdo" będą mogły być dumne, że wywołały wojnę światową. Przejdą do historii, doczekają się obszernego hasła w Wikipedii, jeżeli takowa jeszcze będzie istnieć. Mam być zachwycony, mam być wdzięczny?

Imad, élève de CM1 : "Ils n'avaient pas le droit de se moquer du prophète"
Le désarroi d'une prof qui parle de "Charlie" à ses élèves

PS Porobiło się niezłe zamieszanie. Wszyscy idą na marsz w obronie prawa do siania nienawiści rasowej, tylko Front Narodowy się dystansuje.

 

Interesuje mnie (prawie) wszystko

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (69)

Inne tematy w dziale Rozmaitości