Krakowiaczek na sportifo24.pl pisze (link) o dzisiejszych derbach Krakowa. Napisał coś o emocjach i napięciu wśród kibiców. Tylko, że to napięcie ma się wyrażać głównie w przygotowaniach do bezpośredniego starcia awangardy stadionowych rozrabiaków. Może dla kogoś próba wniesienia noża na stadion to jest coś emocjonującego ale dla większości kibiców jednak nie.
Co dla normalnego kibica może być emocjonującego w tym meczu?
Wisła przegrała w tym sezonie właściwie już wszystko co było można. Nie walcząc już o mistrzostwo, czy nawet o grę w pucharach Wisła może bronić resztek honoru w starciu z odwiecznym rywalem. Ale czy dla kontraktowych graczy Białej Gwiazdy będzie to wystarczająca motywacja? Może presja z trybun coś pomoże.
Cracovia - ta może okazać się bardziej zmotywowana. Po pierwsze walczy (rozpaczliwie) o utrzymanie w ekstraklasie. Zwycięstwo dałoby jakieś szanse na lepszą (niż ostatnia) pozycję w tabeli. No i pokonanie Wisły na jej własnym stadionie to też byłaby gratka dla kibiców Pasów. Choćby jako osłoda ewentualnego spadku do niższej ligi. Chociaż, jak plotka głosi - zajęcie ostatniego miejsca w tabeli Ekstraklasy wcale nie musi oznaczać degradacji do niższej klasy rozgrywek. Ale to już temat na zupełnie inną opowieść.
Jak będzie zobaczymy. Mecz dziś o 18.30 na stadionie Wisły.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)