Dziś rano z Radia Kraków dowiedziałem się, że od nowego roku mieszkańcy Krakowa dostaną w prezencie od swojej władzy zestaw podwyżek, które mają uratować budżet zadłużonego miasta.
I tak w górę idą między innymi:
- ceny biletów komunikacji miejskiej (np. bilet jednorazowy z 3,20 na 3,80),
- opłaty za wodę i ścieki,
- stawki podatku od nieruchomości,
- stawki podatku od środków transportu,
- opłaty targowe...
Ale jak stwierdził pytany o komentarz jeden z radnych PO (Platforma teraz popiera prezydenta Majchrowskiego) podwyżki będą tak nieznaczne, że krakowianie prawie ich nie odczują. Że np. z powodu wzrostu stawki podatku od nieruchomości opłata za mieszkanie wrośnie zaledwie tyle ile kosztuje... gałka lodów. No cóż, muszę uwierzyć – działacze PO to w końcu znani specjaliści od kręcenia lodów.
Słuchając dalej radia dowiedziałem się też, że policja ujęła już sprawcę wczorajszego zabójstwa na Miasteczku studenckim AGH. Okazało się, że sprawca i ofiara to dwóch bezdomnych. Jeden z nich za pomocą noża pozbawił życia drugiego bo ten odważył się przeglądać zawartość śmietników na jego terenie.
I jak tu z optymizmem patrzeć w przyszłość?
Jak szanować władzę, która w walce o dostęp do koryta nie cofnie się przed żadną podłością?
I czy tylko bezdomni walczą tak zaciekle o śmieci?
w średnim wieku, niezbyt dynamiczny, z małego miasta przeniosłem się do dużego by w końcu uciec na wieś ;) Jeżeli przez jakiś dłuższy czas mnie nie ma to znaczy, że straszę prosiaki w lesie. kmarius[at]poczta.fm
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Rozmaitości