Z opóźnieniem ale ma być. Już wkrótce bo na początku grudnia wg zapewnień GDDKiA będzie można przejechać trasą A4 na odcinku Szarów – Tarnów. Czyli autostrada ta nie będzie już urywać się w polach tuż za Krakowem. Jednak ci którzy chcieliby szybko i sprawnie pokonać tę trasę będą zapewne zawiedzeni. Zawiedzeni na pewno będą mieszkańcy Łapczycy i innych miejscowości przy drodze krajowej nr 4, którzy liczyli, że nowa autostrada uwolni ich choć w części od uciążliwego ruchu kołowego.
Nowa świecka tradycja zapoczątkowana za czasów miłościwie nam panującego Donalda Tuska każe nam się cieszyć z tego, że autostrada jest przejezdna choć jeszcze nie całkiem gotowa. Więc będę się z tego cieszył. Niestety zmartwiła mnie wiadomość, że po autostradzie tej nie będą mogły poruszać się samochody ciężarowe. Na całym nowym odcinku nie przygotowano jeszcze zjazdów dostępnych dla samochodów ciężarowych. Ponadto autostrada w Tarnowie kończy się tak, że opuszczające ja pojazdy aby dotrzeć do starej „czwórki” będą musiały przebijać się przez ulice tego miasta. Władze Tarnowa oprotestowały możliwość wpuszczenia ruchu tranzytowego do centrum miasta, a protest ten okazał się najwyraźniej skuteczny. Jadąc samochodem osobowym trzeba będzie się liczyć z tym, że na „autostradzie” cały czas będą trwać roboty. W wielu miejscach ruch będzie odbywał się jednym pasem, a prędkość będzie ograniczona do... 50 km/h.
Dobra. A teraz powiedzcie, że się czepiam. Bo w końcu już coś będzie, a to czego nie ma szybko się uzupełni. Sprawę jednak wyjaśnił przewodniczący krakowskiej PO – Bogusław Kośmider. W sobotę rano poproszony o komentarz na antenie Radia Kraków z rozbrajającą szczerością powiedział, że problem braku zjazdów z autostrady oraz obwodnicy Tarnowa uda się załatwić w ciągu najbliższych kilku … lat. I raczej się nie przejęzyczył, bo pytany przez dziennikarza czy na pewno o lata chodzi powtórzył to jeszcze raz.
w średnim wieku, niezbyt dynamiczny, z małego miasta przeniosłem się do dużego by w końcu uciec na wieś ;) Jeżeli przez jakiś dłuższy czas mnie nie ma to znaczy, że straszę prosiaki w lesie. kmarius[at]poczta.fm
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Rozmaitości