poniżej koncept powstały po dwudziestu minutach wertowania jakiegoś 'wykopanego' pdfa z dokumentem podpisanym niby 03/09/2011 przez m. zdrojewskiego
swego czasu głośno było nt. legalności tłumaczeń dialogów usieciowionych - nazwijmy to w uproszczeniu - utworów podlegających prawu własności intelektualnej
niekoniecznie wszystkim przyszło do głowy, jak uniknąć ewentualnego "wypełniania znamion czynu zabronionego" - niezależnie od tego, jak się sprawa skończyła - można było szybko przekształcić działalność serwisów z napisami w działalność legalną
w przypadku tego dziwadła 'acta' w zasadzie na gruncie prawa dot. własności intelektualnej widzę podobną możliwość z jednym zastrzeżeniem - w tej umowie mowa o czymś, zwanym TRIPS - nie przeczytałem tego, nie wiem, w czym rzecz
(w przypadku znaków handlowych, recepty na ominięcie nie szukałem/nie widzę)
o ile zaś nie ma tam nic ciekawego nt. cytowania utworów, nie widzę przeszkód, by:
1) wszelkie serwisy bądź wszelcy użytkownicy korzystający z wszelkich serwisów zwyczajnie udostępniali sobie cytaty po powiedzmy 30 sekund dowolnego utworu z jakimś doń ustosunkowaniem (np. "te trzy cytowane sceny są wyjątkowo głupie"/"..zajmujące" :D),
oraz by
2) serwisy udostęniały mechanizmy płynnego przekierowania źródeł z kolejnych cytatów tworząc jedną całość
odnośnie zapewne zwykłemu śmiertelnikowi nieznanej metody obejścia represji związanych z ww. podpisami - o ile poprawnie pamiętam wyniki zaciekłej lekury stosownych ustaw, proponuję flashmoby maketowe, których przedmiotem będzie zbieranie podpisów deklarujących dołączenie do grup/stowarzyszeń, wśród których - wewnętrznie, nie publicznie - będą "grasowały" wspomniane cytaty
uśmiechu / przyjemnego poniedziałku



Komentarze
Pokaż komentarze