hoppla hoppla
242
BLOG

acta i hackerzy - czyli pytanie do prawnika, pytanie do ministra

hoppla hoppla Polityka Obserwuj notkę 1

przeklejone cytaty z:

http://www.tvp.pl/publicystyka/aktualnosci/hakerzy-rozmontowali-rzadowa-cyberprzestrzen/6283610

"polski ambasador w Tokio złoży swój podpis pod dokumentem tak jak planowano 26 stycznia. Przeciwko temu zaprotestowała nie tylko opozycja. Internauci i hackerzy zablokowali strony internetowe administracji rządowej i Sejmu"

"Trwająca od soboty akcjaobnażyła słabość rządowej cyberprzestrzeni. Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego gen. Stanisław Koziej przyznał w programie „Minęła dwudziesta”, że objawił słabość państwa wobec bezpieczeństwa cybernetycznego. Uważa, że rządy, nie tylko polski, są spóźnieni wobec hackerów i postępującego rozwoju technicznego. Jego zdaniem, Polska dysponuje jednak narzędziami, tak technicznymi jak i prawnymi, by walczyć z atakami na rządowe serwery.

Hakerski atakmógł budzić uśmiech na twarzach odwiedzających stronę Kancelarii Premiera. Pojawił się tam clip gwiazdy internetu: Baśki, która ogłosiła stan wojenny w sieci, w sprzeciwie wobec wprowadzeniu ACTA. Mniej do śmiechu mieli rządowi informatycy oraz specjaliści od przestępczości w sieci w Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i policji. Okazało się bowiem, że zaatakowano nie tylko serwery rządowe,ale również komputer wiceministra cyfryzacji,co można odebrać jako szczególne uderzenie w rządowe szeregi. Organa ścigania prowadzą już śledztwo dotyczące ataku."

to "blokowanie" bardzo mnie interesuje
te "hackerskie ataki" również
ale na cert.gov.pl zwyczajowo śpią
na http://arakis.pl/pl/w1_0.html faktycznie dziwny ten wykres jest, ale .. o ile go rozumiem, odnosząc go do zapewnień, wycofywania się z tematu, nawrotu doń - nie ma nic do rzeczy

wg http://atlas.arbor.net/cc/PL, 445 rządzi, podobnie zresztą wg arakis, i typowo faluje, a jego falowanie nic nie zmąciło ostatnio

pewnie się mylę, ale chyba nic szczególnego w perspektywie globu (np. atlas.arbor.net/worldmap/index) się nie działo, :D

stąd nie wiem, co to za ataki

no i nie wiem, co to za narzędzia techniczne, które miałyby zabezpieczyć Polskę - wg gen. Kozieja - przed tymi atakami (których zdaje się nie było)

(niektórzy konkludują łagodnie, że dopiero media wywołały naturalne ddos, ale zdaje się wg ww serwisów nawet tego nie widać)

(tak nawiasem ddos, to taki rozproszony dos, tj taki, który prowadzony z różnych regionów sieci,
sam dos to efekt zalewu jakiegoś adresata pytaniami, prośbami, próbami połączenia, przez inne komputery, objawiający się tym, że dany adresat przestaje w widoczny sposób na cokolwiek reagować - powiedzmy, że się zawiesza
naturalny ddos to efekt naturalnego - czyli legalnego, wywołanego czynnikiem zewnętrznym np. jakąś zbiorową ciekawością, kontaktu/połączenia/zapytania w tym samym momencie z wielu komputerów do jednego - efekt wpisania np. adresu tej samej strony internetowej, podanej właśnie w wiadomościach radiowych/tv - wówczas mnóstwo komputerów odpytuje jeden i ten sam komputer o tą samą treść - ten komputer zaś nie nadąża z odpowiadaniem - tak było np. z dowolnymi wiadomościami popołudniu 11. września 2001, albo parę lat temu, kiedy po zaktualizowaniu się (automatycznym) windowsa, komputery na całym świecie nagle zapragnęły zalogować się do skypa, a ten zdechł.. dla niektórych regionów sieci na bodaj 3 dni, :))

 

dalej:

"Na zagrożenie dla ochrony wolności obywateli wskazuje Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych Wojciech Wiewiórski. Rzecznik Praw Obywatelskich Irena Lipowicz zapowiedziała, że zajmie się sprawą w związku z brakiem konsultacji nad akceptacją dokumentu przez rząd"

"Jednym z podstawowych zarzutów wobec deklaracji podpisu tego traktatu był brak dyskusji ze stroną społeczną. Przeciwnicy ACTA wskazują, że pod koniec grudnia Rada Unii Europejskiej zaakceptowała ją podczas spotkania ministrów rolnictwa i rybołówstwa i zapisano w protokole z tego posiedzenia na 48 stronie. Twierdzą, że w ten sposób chciano ukryć zapisy niekorzystnej umowy, która dopuści do kontrolowania internautów przez dostawców usług, wprowadzi autocenzurę i zagrozi wolności w sieci."

 

nie wiem, czy brak konsultacji, czy brak jawności, tak czy siak, skoro rada ją zaakceptowała, a żaden dziennikarz nie przekazał tego społeczeństwu, bazując na swoim wpisie nt. demokracji i jawności wnoszę, że media będą współwinne ewentualnemu wprowadzaniu (/ przyzwoleniu na wprowadzanie) dyktatury

 

zaś co na to reprezentanci polaków (podział partyjny)

- po - cytat z boniego:

Umowa ACTA w niczym nie zmieni, zgodnie z opiniami prawników, polskiego prawa także w sferze, która dotyczy praw internautów i funkcjonowania Internetu.

 

- protest sld dotyczy trybu wprowadzania i usłabiania pozycji pojedynczego użytkownika:

http://webcache.googleusercontent.com/search?q=cache:VBmcRnvDM60J:www.sld.org.pl/aktualnosci/p-r-m-a-8491/aktualnosci.htm+http://www.sld.org.pl/aktualnosci/p-r-m-a-8491/aktualnosci.htm&cd=1&hl=pl&ct=clnk&gl=pl&client=firefox-a

a w zasadzie to je s&d, na - nie wiedzieć czemu zablokowanym - sld.org.pl jest tylko intro i dominujące 403

 

- ruch palikota - cytat - a. grodzka:

 

To nie jest pakt o posznowaniu włąsności intelektualnej, to umowa o poszanowaniu praw majątkowych.
Prawa dzielą się tu na prawa majątkowe i osobiste.
Nikt tych osobistych nie kwestionuje, natomiast tutaj chodzi o pieniądze.
I to nie tylko o pieniądze twórców, ale przede wszystkim tych, którzy obracają tymi prawami.
To umowa przygotowana w interesie korporacji, które zajmują się dystrybucją praw.
To nie jest w interesie twórców i na pewno nie w interesie odbiorców, czyli nas wszystkich.

 

- pis - m. błaszczak m.in.:

Nieskrępowana możliwość dostępu do internetu jest jedną z zasadniczych wolności obywatelskich. Jesteśmy przeciwni piractwu, ale nie tędy droga. [..] W imieniu KP PiS zwracam się do premiera o to, żeby tej umowy nie ratyfikować i rozpocząć konsultacje społeczne w tej sprawie.

 

- sp - kp-solidarnapolska.blogspot.pl:

Klub Parlamentarny Solidarna Polska przygotowuje projekt uchwały sejmowej, w której będzie domagał się, aby rząd nie ratyfikował porozumienia ACTA. Solidarna Polska chce też konsultacji z udziałem m.in. szefów klubów parlamentarnych, które miałyby być transmitowane online.

 

jeszcze odnośnie postawy pis i sp:

http://www.wprost.pl/ar/289491/PiS-i-ziobrysci-glosowali-za-ACTA-Dzis-mowia-to-skandaliczna-umowa/

 

może zapytam ministra..

zatem, panie Boni, skoro ustawa (rozumiem, że ta dot. podpisania acta) nie wprowadza niczego nowego, to dlaczego ta umowa ma być podpisana?

ponadto, skoro nie wprowadza niczego nowego, to prawodawstwo każdego z sygnotariuszy umowy dopuszcza - podobnie jak polskie przepisy - tzw. użytek dozwolony cudzego utowru? (inaczej umowa ta upraszczałaby penalizowanie, utrudniając obronę - zatem zmieniałaby status qvo i coś jednak wprowadzała) (a ten użytek, przynajmniej wg wiki, różni się u różnych sygnotariuszy)
zatem, skoro uznajemy, że prawodawstwo każdego z sygnotariuszy dopuszcza tzw. użytek dozwolony, dlaczego nic na jego temat nie znalazło się w tej umowie?

panie ministrze, jeżeli umowa międzynarodowa, którą podpisze rząd państwa polskiego np. w ramach ujednolicenia przepisów unijnych, i która zacieśnia przepisy dotyczące praw majątkowych, polski rząd sam się zobliguje do późniejszych modyfikacji istniejących przepisów - np. skutkując korektą / eliminowaniem użytku dozwolonego, prawda?

ponadto, panie ministrze Boni, skoro ta umowa niczego nie zmieni, tzn. że jej negocjowanie, podpisanie, wprowadzanie jest jedynie marnotrawieniem czasu urządników, papieru, prądu i pieniędzy podatników, czy tak? panie ministrze Boni, czy takie postępowanie nie spełnia znamion któregoś czynu zabronionego?

 

inaczej zaś patrząc, taki np. art. 23 u3 ACTA mówi o możliwości karania za kopiowanie dzieł kinematograficznych podczas seansu w ogólnodostępnym obiekcie - camcording? - jakkolwiek by tego nie nazywać - zgodnie z pismem min. Zdrojewskiego z 3/09/2011 - polskie prawo nie przewiduje czegoś takiego
(nieco złośliwie przyznam, że rozumiem, że jaśnie oświecony rząd przy okazji ujednolicania przepisów szybko nadrobi ten braczek)
ale generalnie co oznacza pojęcie kopiowania? przy braku definicji równie dobrze nagrywając kogoś w domu telefonem komórkowym nagram pare chwil reklamy tv w tle popełnię przestępstwo
no i oczywiście podżegactwo/pomoctnictwo/(trzymanie włączonej kamery w trakcie wiązania butów) również ma być karane


i jeszcze idąc tropem zapisów acta - nasuwają się jeszcze cztery pytania kardynalne

1) co to jest "prawo własności intelektualnej" - nigdzie nie mogę znajeźć definicji określonej prawem, a wszędzie tam tego pełno; ponadto wiki twierdzi, że takie daje podstawę do wprowadzenia zakazu użycia przedmiotu stosowania tegoż prawa

2) co oznacza sformułowanie "kopiowanie", bądź "towary będące kopiami stworzonymi bez zgody posiadacza praw, lub osoby przez niego należycie upoważnionej w kraju wytworzenia, i które są wytworzone bezpośrednio lub pośrednio z przedmiotu, którego skopiowanie stanowiłoby naruszenie prawa autorskiego lub prawa pokrewnego [..]" ?

3) jak ma się kopiowanie do przetwarzania i dlaczego nie ma żadnego rozróżnienia tych dwóch spraw - jeśli przecież w danym utworze powiedzą, że pies jest zielony, to mówiąc na swojego podobnie, tyle że do komórki, która rejestruje w danym momencie dźwięk i/lub obraz i wrzucając nagranie np. na yt łamię prawo? kiedy do włączonej kamery komórki odegram ze słuchu melodię poznaną w tramwaju i zrobię z tego dzwonek - ile przepisów złamię?

4) skąd brać zgodę posiadacza praw/gdzie takiego w ogóle szukać i dlaczego acta tego nie reguluje?

 

ostatecznie- mając tyle wątpliwości/niejasności/niewiedzy, idzie człowiek na stronę rządu, premiera, gdziekolwiek, by dowiedzieć się, co ten cudny Donek powie, doradzi, jak uspokoi, a tam curde nic, pusto, szlak wszystko trafił

idzie człowiek raz, drugi, trzeci, aż mu w końcu abw do domu wparuje, że niby atak hakerski uskutecznia i daje powód najjaśniejszemu prezydentowi/radzie bbn do wprowadzenia stanu wyjątkowego

stąd znowu rodzą się pytania:

1) czy spingowanie adresu wskazywanego przez dns, które na celu może mieć co najwyżej sprawdzenie, czy coś pod danym adresem jest/działa/żyje, jest już przestępstwem?

2) czy wysłanie zapytania do komputera o adresie wskazanym przez dns, który ma zrealizować transmisję strony np. premiera jest już przestępstwem? czy wysłanie tego zapytania zamiast spingowania będzie przestępstwem

3) czy wysłanie jednego bądź drugiego zapytania np. co sekundę, jest już przestępstwem? albo dokładniej, jak często wolno sprawdzać, czy dana strona/serwis/komputer już działa?

 

albo inaczej - czy skoro hasło dostępu do danego komputera jest żadne ("") albo domyślne, (np. wg instrukcji admin:1234), albo - co najgorsze chyba - takie, jak używane do dostępu do komputera, do którego dostęp przy dowolnym haśle zawsze będzie legalny, to czy uzyskanie dostępu do tego komputera będzie nielegalne

przepisy mówią o uprawnionym dostępie, prawnicy zaś zadawalają się konstatacją - nie zostałeś uprawniony, zatem uzyskując dostęp złamałeś prawo, za diabła nie wdając się w zagadnienie uprawnienia
przepisom również zdarza się mówić o dostępie do informacji, która nie została dla niego przeznaczona - nijak nie precyzując, czy podanie komuś hasła jest równoważne z przeznaczeniem informacji, do której do hasło prowadzi, oraz nijak nie precyzując, czy brak hasła oznacza udostępnienie ogółowi (rozdział 33 kk, np. art 267)

(Art. 267§ 1. Kto bez uprawnienia uzyskuje dostęp do informacji dla niego nieprzeznaczonej, otwierając zamknięte pismo, podłączając się do sieci telekomunikacyjnej lub przełamując albo omijając elektroniczne, magnetyczne, informatyczne lub inne szczególne jej zabezpieczenie,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.)

z tym uprawnieniem jest jeszcze gorzej w art 269a - niby każdy jest uprawniony do złożenia zapytania do danego serwisu, ponieważ wyłącznie do obsługi zapytań do i z sieci służy komputer wpięty do tej sieci sieci, ale w przypadku przeciążonej strony, kiedy przyjdę i zapytam, co słychać u premiera, popełnię określone tym artykułem przestępstwo

(co gorsza, jeden taki generał zdaje się odgraża albo i prowokuje
http://www.wprost.pl/ar/289396/Koziej-jesli-ataki-hakerow-nie-ustana-wprowadzimy-stan-wyjatkowy/
)

zatem, gazety i serwisy, które podały admin:admin1, rozumiem, popełniły czyn określony w art. 269b p1 kk

gorzej, zasadniczo każda instrukcja obsługi danego np. routera konfigurowalnego zdalnie (przez podpiętego kompa) wypełnia zapisy tegoż przepisu

 

przekleję, nie, tfu, ble, w życiu nigdy,zacytuję, o!:

Art. 268. § 1. Kto, nie będąc do tego uprawnionym, niszczy, uszkadza, usuwa lub zmienia zapis istotnej informacji albo w inny sposób udaremnia lub znacznie utrudnia osobie uprawnionej zapoznanie się z nią, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Art. 268a. § 1. Kto, nie będąc do tego uprawnionym, niszczy, uszkadza, usuwa, zmienia lub utrudnia dostęp do danych informatycznych albo w istotnym stopniu zakłóca lub uniemożliwia automatyczne przetwarzanie, gromadzenie lub przekazywanie takich danych,podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Art. 269. § 1.Kto niszczy, uszkadza, usuwa lub zmienia dane informatyczne o szczególnym znaczeniu dla obronności kraju, bezpieczeństwa w komunikacji, funkcjonowania administracji rządowej, innego organu państwowego lub instytucji państwowej albo samorządu terytorialnego albo zakłóca lub uniemożliwia automatyczne przetwarzanie, gromadzenie lub przekazywanie takich danych,podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

Art. 269a.  Kto, nie będąc do tego uprawnionym, przez transmisję, zniszczenie, usunięcie, uszkodzenie, utrudnienie dostępu lub zmianę danych informatycznych, w istotnym stopniu zakłóca pracę systemu komputerowego lub sieci teleinformatycznej,podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Art. 269b. § 1. Kto wytwarza, pozyskuje, zbywa lub udostępnia innym osobom urządzenia lub programy komputerowe przystosowane do popełnienia przestępstwa określonego w art. 165 § 1 pkt 4, art. 267 § 3, art. 268a § 1 albo § 2 w związku z § 1, art. 269 § 2 albo art. 269a, a także hasła komputerowe, kody dostępu lub inne dane umożliwiające dostęp do informacji przechowywanych w systemie komputerowym lub sieci teleinformatycznej,podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

 

pamiętając o baśce na pewnej stronie, można domniemywać, że przynajmniej art. 270 kk nie wchodzi w grę

(Art. 270. § 1. Kto, w celu użycia za autentyczny, podrabia lub przerabia dokument lub takiego dokumentu jako autentycznego używa, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto wypełnia blankiet, opatrzony cudzym podpisem, niezgodnie z wolą podpisanego i na jego szkodę albo takiego dokumentu używa.)

jednak nie zapomniawszy o wekslach samoobrony, czy użycie ich nie byłoby czynem zabronionym wg art. 270 p2 kk?

 

ale może być znacznie gorzej u każdego w pracy (czyli u niektórych w domu w zasadzie również) - kupując tzw. windowsa, od kogo należy uzyskać zgodę na jego zakup, by nie podpaść pod art. 278. p2 - rodziców?
(Art. 278. § 1. Kto zabiera w celu przywłaszczenia cudzą rzecz ruchomą, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto bez zgody osoby uprawnionej uzyskuje cudzy program komputerowy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.
)


tiaa.. wobec powyższego mam następujące pytanie - jaką wartość muszę podać, by poniższy skrypt, przeklejony do notatnika, zapisany jako plik sprawdz.vbs i dwukliknięty - nie stanowił narzędzia określonego w art. 268b1 kk

rem ----------------  początek
k = cint(inputbox ("podaj cyfrę ?","(" & WScript.Path & ")"))
if k>10 then k=9
if k<1 then k=1
k=k*1000
set fso = CreateObject("Scripting.FileSystemObject")
Set http = CreateObject("WinHttp.WinHttpRequest.5.1")
tm=fso.GetSpecialFolder(2) & "\"
const maxi=2
dim p(2)
dim t(2)
dim o(2)
p(1)="http://195.187.136.17/" 'sejm.gov.pl
t(1)="Sejm Rzeczypospolitej Polskiej"
p(2)="http://91.198.194.15/" 'premier.gov.pl
t(2)="Kancelaria Prezesa RM"
for i=1 to maxi
o(i)=0
next
on error resume next
http.StTimeouts 400,k,k,k
itek=1
do
http.Opensockets "OK", p(itek), false
http.Sound
http.waitforrespons
if err.number<>0 then wscript.wcho err.description
if http.Status = 200 then
    if instr(1,http.responsetext,t(itek))>0 then
        o(itek)=1
        Set f = fso.CreateTextFile(tm & cstr(itek) & ".html", True)
        f.write cstr(http.responsetext)
        f.close
        f=nothing
    end if
    wScript.Echo  " - " & cstr(t(itek))
else
    err.clear
    wScript.Echo  "bad one - " & cstr(t(itek))
end if
http.close
itek=itek+1
if itek>maxi then itek=1
'wScript.Echo  "."
su=0
for i=1 to maxi
su=su+o(i)
next
su=maxi
wscript.sleep k
loop until su=maxi
for i=1 to maxi
    set nav = CreateObject("InternetExplorer.Application")
    nav.visible=true
    nav.navigate2 tm & cstr(i) & ".html"
    'inputbox ""
next
fso=nothing
http=nothing
rem ----------------  koniec

(do administracji oraz amatorów - skrypt oczywiście nie działa)

 

uśmiechu

hoppla
O mnie hoppla

przesadnie analityczny, uparty, zabiegany, na raty, mocno zachowawczy, zwykle przynajmniej

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka