hoppla hoppla
209
BLOG

acta, przydatne narzędzie do.. (tia, także do GMO)

hoppla hoppla Polityka Obserwuj notkę 2

sprawny demiurg medialny na swoim poletku pogrywa światem zgodnie z własnymi interesami. tu naściemnia, tam nakłamie, cztery razy zmieni zdanie, na czepliwych tupnie, gdzieś tam niby zmięknie, wsio się tak czy siak poukłada.

na naszym polskim poletku wyraźnie widać, że główny pomost pomiędzy nieznanymi sobie ludźmi, których cośkolwiek jednak wiąże (np. grupa zawodowa, status społeczny, narodowość), czyli media, jakoś średnio realizuje autonomiczny interes (np. coraz droższe reklamy, albo brak konkurencji), za to na pewno realizuje interes rządzących. owszem, z czegoś się to bierze (np. ktoś wcześniej pomógł im wyciąć konkurencję), ale pominę kwestię w tym wpisie.

zatem ten sprawny demiurg medialny w najbardziej ogólnym ujęciu musi pogrywać także z mediami, by de facto pogrywać w ogóle w świecie przez się zarządzanym.

myślę powoli, że któryś demiurg większy, taki .. niekoniecznie związany z polskim poletkiem, ma jakiś szerszy interes do rozegrania. większy demiurg - szerszy interes - stąd to nasze poletko jest jedynie drobną realizacją, jakich wiele. najwyraźniej polski demiurg coś z tego będzie miał od demiurga większego oraz dzięki temu samemu interesowi coś próbuje ugrać tutaj, lokalnie.

o ile wcześniej przyszło mi do głowy, że interesem jest faktyczna ochrona takich innych praw, zaś celem lokalnym zasłonięcie czegoś, to patrząc na powyżej sympatycznie określony mechanizm, czegoś mi tu brakuje.

reasumując wstępnie:

  • można pograć actą, tak jak i tuzinem innych mniej lub bardziej kontrowersyjnych tematów, można przy okazji zrobić z kogoś idiotę, nawet jeśli robiło się to już wiele razy wcześniej, a potem zrealizować czyjś większy deal
  • w końcu tuska prezydencja, tuska urzędnicy od prawie pięciu lat siani gdzie popadnie - tusk z kimś robił interes
  • inaczej patrząc - można tą actę poprawić, zmieniać, zajmować się nią (chociaż robiono to niejawnie przez kilka lat już wcześniej, więc .. jest to obraz wcześniej już przemyślanego i uzgodnionego status quo)
  • bardziej młodzieżowo = aktywnie - można ją obejść, tj. stworzyć sobie odpowiednie .. powiedzmy systemy reorganizujące różne sprawy, których acta czepia się - i chociaż łazi mi to po głowie od kilku dni, to jednak myślę, że winienem czym innym się zajmować (praca, itp.)
  • pozostaje ta międzynarodowość, globalność - z nią wiąże się jakiś interes - i podobnie, jak panoszącego się po lokalny rynku rynku demiurga nie mam jak rozgryźć, tego globalnego tym bardziej

reasumując wtórnie, trza zacisnąć zęby i budować bunkier, ponieważ przy tak .. zgranych interesach .. rękawiczek demiurdzkich - mediów - i samych demiurgów - tylko czas tracimy..

wracając jeszcze tylko do tematu - przyszło mi do głowy, że Państwo - od mediów zależni - nie macie wciąż pojęcia, co to to GMO, i to pomimo takiego hałasu, i pomimo głośności sprzeciwów przy podpisywaniu tego czy tamtego

otóż GMO - na potrzeby tej notki - to:

  • O to organizm - w zasadzie cokolwiek, co żyje
    (chociaż nóż widelec kiedyś ktoś przy okazji kosmetycznej nowelizacji - rzekomo dostosowania do unijnych zapisków - wytnie słowo 'roślina' i zastąpi je 'organizmem' (może celem objęcia ustawą świnek "produkujących" ludzkie organy) i dotkną jej zapisy nawet punktu ksero przy akademikach)
  • G to genetyka - tj. powiedzmy że chodzi o bardzo rozbudowany związek chemiczny, którego budowa i działanie to sprawa całkiem fajna dla informatyka, ale bardzo ciężka dla chemika+fizyka+biologa
    natura sama rozwinęła swoją genetykę, my posługując się różnymi "wypadkami" poznaliśmy ją na tyle skutecznie, że potrafimy ingerować w poszczególne procesy wiążące wodę i poszczególne pierwiastki z np. z działającymi=żywymi roślinami
    np. od bodaj 30 lat z hakiem wcina się na całym świecie kukurydzę, która odporna jest na jakiegoś szkodnika, który w latach siedemdziesiątych nie miał naturalnych wrogów (czy to owad, czy wirus, czy inny pasożyt, nie pamiętam)
    ta kukurydza dla całego świata jest niezwykle istotna - jest podstawą wyżywienia części ludzkości w którychś .. przestrzeniach planety, podstawą biopaliw - gdzie indziej, i podstawą żywienia trzody jeszcze indziej
    w każdym razie istotne tu przede wszystkim, kto na tym zarobił, albo raczej nie zarobił - nie wiem, czy takie np. monsanto czy coś podobnego celuje także w tego typu interesy - ja bym celował (tyle, że z tymi .. biotechnologami i genetykami trudno iść do przodu, a tacy bioinformatycy to wciąż wielkie umysłowe ciapy)
    (tyle pamiętam z jakiejś książki, która wpadła mi w ręke, kiedy pisałem jakieś programiki dla takich, którzy testowali pewną roślinę w zakresie zmian, jakie w niej zachodzą, kiedy pada słony deszcz, albo nie pada żaden deszcz, :D)
  • M - modyfikacja - w zasadzie natura robi wsio sama, wystarczy ją do tego nakłonić zmieniając temperaturę w roztworze, zmieniając jego ph, dorzucając trochę tartych proszków z przybornika podrzędnej czarownicy..
    zdecydowanie więcej roboty jest z jakimkolwiek weryfikowaniem efektów działań powyższych zabiegów.. przy czym "zdecydowanie" to zdecydowanie mało powiedziane, :))

tą GENETYKĘ - ten rozbudowany związek chemiczny - żeby nie budować modelu z piłeczek pingpongowych wielkości kilkudziesięciu stadionów narodowych, po którym to modelu będą musiały biegać mordercze amerykańskie drony, które co rusz coś przesuną, zmienią, przestawią, zawiną, czy rozwiną - opisuje się i analizuje przez użycie symboliki, która opiera się na alfabecie łacińskim

chcąc nie chcąc opis takiego związku to już utwór chroniony prawem autorskim
problemy z monsanto wynikają z tego właśnie, że opatentowali sobie nasiona, których chromosomy opisane są literkami, tworzącymi zastrzeżony tylko dla nich utwór
nasiona te zachowują się tak, jak opisuje je ten utwór, tj ich cechy wynikają z tego opisu/utworu - cechy, tj większa odporność na tzw suszę, większe plony, kiepski smak w mordkach konkretnych szkodników

zatem reasumując po raz trzeci (:D) - nie mogąc wskazać konkretnych globalnych przesłanek ku takim a nie innym powodom/zyskom_z globalności acta, zapytam - nóż widelec jest tu jakiś biotechnolog - Państwa, co sądzicie o takim powiązaniu - ?

uśmiechu

 

ps. wiążąc to, co napisałem o mediach na początku, z tym, co ląduje na SG w tym tygodniu i jakiej jest jakości w zestawieniu z niektórymi tekstami, które na SG nie trafiają - czy aby s24 nie czerpał jakichś korzyści z takiego stanu rzeczy?
proszę nie dać się urazić - ot, taki żart, :D

ps. oczywiście to, co nazwałem genetyką, rzekomy związek chemiczny, oraz inne tego typu .. parafrazy, nawet trawestacje - to skróty myślowe

ps. dlaczego - u diabla - nie mogę zmniejszyć czcionki albo zwiększyć wyskokości linii/manipulować odstępami akaptu? przecież dupowatu się to czyta... wrr

hoppla
O mnie hoppla

przesadnie analityczny, uparty, zabiegany, na raty, mocno zachowawczy, zwykle przynajmniej

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka