autorowi dopowiem:
stawia pan sprawę przemian jako porozumienia "elit" dwóch wrogich ideowo obozów, powiedzmy "o. przeszłego" i "o. przyszłego"
samo żądanie wg p. zdaje się wynikać jedynie potrzeb "dołów" jednej ze stron
za kwestię porozumienia odpowiadają wg p. "elity"
na doły "o. przyszłego" składamy się my wszyscy
na doły "o. przeszłego" składa się garstka aparatczyków, dosłownie kilkaset nazwisk (jak mniemam) oraz wielka fala emigracji roku '89
tyczy się postu http://allchemik.salon24.pl/78545,index.html
otóż to - przede wszystkim tu dostrzegam błąd rozumowania i postrzegania:
1. nie było emigracji roku '89,
2. tych nazwisk nie było tylko kilkaset
wydaje mi się, że nie zdajemy już sobie sprawy, że potrzeba zmian zgłaszana przez "doły" nie była potrzebą narodu, ale jej części, prawdopodobnie dużej części
egzystencja reszty narodu była dostatecznie silnie związana z "o. przeszłym", by stać po drugiej stronie sporu
co do "elit" (ogólnie)
one nie biorą się z nikąd, ale z zapatrzeń "ruchliwszej" części grupy, to ona wybiera, decyduje, chce
więcej, "elity" nie tyle stanowią jedynie część grupy, co są jej niewielkim ułamkiem
za nimi stoi zwykle spora drabinka hierarchiczna
obawiam się, że doły, o których p. mówi stały jeszcze za drabinką
za sprawą może drobnej nieścisłości powstają daleko idące konsekwencje - niektóre wydarzenia po roku '89 wydają się niejasne
moim zdaniem bezpodstawnie
nie ma sensu twierdzić, że wszyscy bylimy "my" a "oni" to kilku jeszcze prócz kiszczaka, jaruzelskiego
a w takim świecie np. mają się rozwijać moje dzieci
..
zaś komentując część innych postów:
..stąd też absurdalnym wydaje mi się zgodne z prawem czepianie się "tych tutaj" "uwłaszczonych", czy też wynajdywanie jakichś układów
takie działania nie mają racji bytu
proszę spojrzeć na prawą stronę bloga autora - pozwolę sobie przekleić:
Rewolucja byłaby najlepszym sposobem oczyszczenia stajni Augiasza w jakiej przyszło nam żyć. Jednak z racji tego, że to zadanie na dziś jest niewykonalne trzeba szukać sposobów na zmianę możliwych do realizacji.
„Nie ma większych niewolników od tych, co błędnie myślą, że są wolni” - Goethe
"Nie ma rzeczy bardziej niewiarygodnej od rzeczywistości" - F. Dostojewski
w sam raz do tematu, hehe
dodam tylko, że zadanie takowe jest niewyklnalne zgodnie z prawem
jakiś czas temu skleciłem tekst nt. tych mediów (środków masowego przekazu), kt. w pl nie istnieją
proszę mi powiedzieć, dlaczego one nie istnieją
pokłosiem właściwej odpowiedzi jest problem, kt nie poruszył autor postu - "onych" musiało być całkiem sporo
nie wydaje się sz.p. dziwnym, nienaturalnym, iż emigrowali jedynie "my"??
(przy świadomym pominięciu np. marca (o ile dobrze kojarzę))
a czy jakakolwiek rewolucja była kiedyś zgodna z prawem?
bo czy wydarzenia okrągłego stołu były z jakimkolwiek prawem niezgodne?
zatem przpypomnijmy sobie, za co nas tak chwalili na świecie:
(ja pewnie źle kojarzę, bom w kloszu chowany, ale nóż widelec)
czyż nie za bezkrwawą rewolucję?
za usunięcie komunistów bez trzeciej wojny światowej (no za to to pewnie cichcem jedynie, więcej, na gospodarkę zwalili:D)?
itd.
owszem, w sprzeczności jedno z drugim stoi
niby rewolta, a w zgodzie z prawem, :D
twierdzę zatem, że co najwyżej spaliliśmy pudełko zapałek, świat na wszelki wypadek nazwał to eureką, wspaniałym dokonaniem, komunistów zarazy nader czepliwej (bo czy pamiętacie działania, komisje antykomunistów amerykańskich z lat '50) wyplenieniem
myśma tylko białą tapetą okleili przed wizytą technicznych nasze stare mieszkanie, coby grzyba widać nie było
wyszło .. zupełnie jak u "sąsiadów", hehe
miłego dzieci chowania
ps. tak jeszcze tylko dopytam, bo może źle sprawę ująłem
- czy mordy zaplecza dowolnej ekipy stoją w sprzeczności z demokracją?
bo nawet te z lat '70 i '80 miały problem by stanąć w sprzeczności z prawem
to bardzo nienaturalne mi się zdaje
więcej, poszerzając na takiego p. Ziobrę
dlaczego nie wolno mu było o dr. G. grzmieć?
dlaczego nie mógł jęzorem peplać z niszczarką przed kamerą (szkoda, że on nie z kabaretu, mi się podobało strasznie)?
to nam nie odpowiada, ale o odpowiedzialnych za pyjasa czy popiełuszkę już prawie słuchać nei chcemy
może więc to tak już bywa, wolny nie było, wygrany owszem, zaś skoro zwycięzca bierze wzsystko, po kiego "my" jakieś roszczenia mają?
na mój gust ta nazsa opozycjyjność winna poza prawem wrezscie stanąć, aby faktycznie do emigracji '89 doprowadzić.. choćby i dwadzieścia lat później
(ot, sorrki, przyszłe umarlakii, quasi-wymóg rewolucji)
powodzenia



Komentarze
Pokaż komentarze