Z artykułu dowiesz się:
- Jak Włodzimierz Czarzasty chce uciąć dyskusję o statusie Macieja Berka
- Jakie zastrzeżenia dotyczą formalnych kryteriów wyboru Berka do Trybunału Konstytucyjnego
- Co oznacza zapowiedź dotycząca 11 milionów wyborców koalicji rządzącej
- Jakie zarzuty padły pod adresem Kancelarii Prezydenta i Bogdana Święczkowskiego
Marszałek Sejmu zapowiada twardy kurs koalicji
Marszałek Sejmu i przewodniczący Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty był w poniedziałek gościem w programie „Graffiti” na antenie Polsat News. Podczas rozmowy padły pytania o zastrzeżenia opozycji i obozu prezydenckiego wobec kandydatury Macieja Berka. Czarzasty odrzucił te wątpliwości. – Powiem szczerze, bez arogancji i z uśmiechem: w ogóle mnie to nic nie interesuje – oświadczył marszałek w Polsat News.
Następnie odniósł się do oczekiwań wyborców koalicji. – Polityka w tej chwili będzie prosta i skuteczna. Ludzie od nas tego wymagają. Nie po to 11 milionów na nas głosowało, żebyśmy się certolili z jedną albo z drugą sprawą – dodał Czarzasty.
Ślubowanie w Sejmie i zarzuty Pałacu Prezydenckiego
Spór wokół Macieja Berka przybrał na sile w ostatnich dniach. Większość sejmowa wybrała byłego ministra w rządzie Donalda Tuska ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu na sędziego Trybunału Konstytucyjnego 4 września 2026 roku. Od tego momentu prezydent Karol Nawrocki nie zaprosił go do złożenia ślubowania.
Wobec braku reakcji ze strony głowy państwa Maciej Berek złożył ślubowanie w Sejmie w obecności marszałka Włodzimierza Czarzastego oraz notariusza. Do uroczystości doszło w środę 14 października. Rotę przysięgi zaadresowano do prezydenta RP, choć Karol Nawrocki nie brał udziału w wydarzeniu.
Tego samego dnia marszałek przekazał Berkowi uchwałę Sejmu o jego wyborze. Prezydent oświadczył, że nie wie, przed kim przysięgał Berek. Zaznaczył jednak, że na pewno nie stało się to przed nim, dlatego nie uznaje Berka za sędziego TK.
Kancelaria Prezydenta podnosi z kolei wątpliwości dotyczące formalnych kryteriów wyboru. Wskazuje między innymi na wymóg co najmniej dziesięciu lat faktycznego wykonywania zawodu adwokata, radcy prawnego lub notariusza. Czarzasty uznaje te zastrzeżenia za bezpodstawne i przekonuje, że procedura wyboru została przeprowadzona zgodnie z prawem.
Argumentacja prawna i rola Komisji Weneckiej
Marszałek Sejmu odpiera zarzuty, powołując się na opinię Komisji Weneckiej. W swoim stanowisku z 14 października zapewniał, że wybór Berka i działania Kancelarii Sejmu były zgodne z prawem. Także podczas środowych wydarzeń przedstawiał opinię Komisji jako potwierdzenie prawidłowości przyjętej przez Sejm drogi.
W ocenie lidera Nowej Lewicy decyzja parlamentu rozstrzygnęła sprawę wyboru Berka. Pałac Prezydencki i opozycja utrzymują natomiast, że pozostają wątpliwości dotyczące jego kwalifikacji. Spór dotyczy więc zarówno wymogów stawianych kandydatowi, jak i tego, jakie skutki ma ślubowanie złożone bez udziału prezydenta.
Ostre uderzenie Czarzastego w Kancelarię Prezydenta
W "Graffiti” marszałek wskazał, co jego zdaniem stoi za postawą Pałacu Prezydenckiego. W jego ocenie Kancelaria Prezydenta chce, by Trybunał pozostał wobec niej dyspozycyjny.
Marszałek Sejmu ogłosił w Polsat News, że nie zamierza wracać do dyskusji o statusie nowego sędziego. – Sprawę wyboru pana Macieja Berka traktuję za zamkniętą i mówię to jednoznacznie. Zakończyłem rozmowę w tej sprawie. Pan Berek został oceniony przez komisję, pan Berek został wybrany przez Sejm. Wszelkie matactwa i szukanie dziury w całym służą Kancelarii Prezydenta, a ta marzy o tym, żeby Trybunał Konstytucyjny wobec niej był nadal dyspozycyjny – ocenił Czarzasty.
Władze Trybunału również nie uznają sprawy za rozstrzygniętą. Prezes TK Bogdan Święczkowski ogłosił w środę, że nie dopuszcza Macieja Berka do orzekania. Ma to obowiązywać do czasu uzyskania od prezydenta informacji, czy uznaje on ślubowanie za złożone w jego obecności. Berek próbował następnie objąć obowiązki w Trybunale, ale doszło do fizycznej konfrontacji z prezesem na zamkniętym korytarzu.
Fot. Włodzimierz Czarzasty, marszałek Sejmu/East News
Red.




Komentarze
Pokaż komentarze (72)