źle mi, niedobrze
12/12/2008, 17:54
słucham tegoż radia
słucham ludzi, którzy, poruszając różne tematy, nie zdradzają objawów braku mózgu (nota bene, nie znam takich objawów sensu stricte, przyznaję)
słucham ich konkluzji
moich jelit kilka metrów wije się
wije się wściekle
nabrzmiewa, strzyka, miast robaczkowych ruchów jakieś piezo tam działa chyba
robi się gorąco, wzrok się zawęża, ból głowy mija, sama czaszka jakoś tak w kierunku monitorów się pochyla
wściekam się
szukam szczęki w promieniu wzroku
chcę markować lewy prosty, by przywalić strasznym prawym sierpem z wychylonym mocno poza lewą nogę tułowiem
uspokajam się, w trybie czynnym, tj pracuję nad tym, ale jakoś nie radzę sobie
spośród jakże wielu możliwych interpretacji, dobierają jakieś kosmiczne, jakieś dziwne, jakieś z mniej lub bardziej szarego końca
rozumiem, że piątek, że luźne to może miało być, rozumiem, że rozmowy także bywają prowadzone bardziej w oparciu o szereg np. środowiskowych skrótów myślowych, aniżeli sens wymienianych komunikatów..
tym bardziej żądam tych skrótów, tych dowcipów, tej przyjemności spokojnej wymiany ciekawych poglądów, nie zaś dziwadła, które wrzeszczy na mnie swą sztucznąścią, które wygląda, niczym wiekowa poręcz dawnej kamienicy, kilkadziesiąt razy barwiona najróżniejszymi pomysłami
mam prawo pamiętać ostrzelanego ogińskiego?
czy może mam prawo ostrzelać radio tok fm?
miłego



Komentarze
Pokaż komentarze (2)