ETAP 4 - 209,4 km
Etap długi, zapewne męczący, z krótką ale wymagającą końcówką pod górkę. Rafał Majka pojechał bardzo uważnie i dowiózł na kole Quintanę i Froome'a :) można powiedzieć. Rafał dojechał 8-my do mety, awansował na 17 (z 22) miejsce w CG i utrzymał jednocześnie 1:14 sekund straty do lidera wyścigu.
Rafał w chwili obecnej ma od 49 sekund do Valverde, przez Quintanę (38s) i Froome'a (34s) do 25 sekund do Aru. To potencjalnie najsilniejsza czwórka La Vuelta, która określa skalę trudności w walce o Top3. Na dziś, w mojej opinii, awansował w klasyfikacji generalnej z miejsca 12-15 (mój szacunek po Etapie nr 2) na najdalej 12 miejsce.
Dziś Peter Sagan wrócił 'na swoje z góry upatrzone pozycje' powiedziałby złośliwy (2 Miejsce), ale tak nie wypada. Pojechał znakomicie na ciężkim dla niego podjeździe, z głową, za Alejandro Valverde i gdyby nie kilka drobnych wtrąceń z rytmu w końcówce powalczyłby i na finiszu. Ale gratulacje za dzisiejszą walkę. Degenkolb czy Bouhanni gdzieś daleko z tyłu. Niepokoi tylko ciężka praca Team Tinkoff SAXO. To oni pracują od początku Vuelty, a inni oszczędzają siły. To niewątpliwie nie jest dobry prognostyk na przyszłość.
Jutro Etap 5 z dużymi szansami dla Petra Sagana co znowu niepokoi o tyle, że Team Tinkoff po raz kolejny będzie się zażynać w prowadzeniu peletonu?
Czekamy na Etap 7 gdzie poznamy prawdopodobnie pierwszą 10tkę. Czy po Etapie 6-tym, na którym peleton już poczuje trudy, Etap 7 dokona pierwszej zgrubnej selekcji? Prawdopodobnie tak.
Z pozdrowieniami,
HB



Komentarze
Pokaż komentarze (5)