Etap 14 - Vitoria / Alto Campoo. Fuente del Chivo 215KM
Etap teoretycznie nielekki i do tego najdłuższy w tegorocznej La Vuelta. Tylko tyle, że życie zwykle układa się inaczej niż pierwotnie się zakładało.
Dlaczego w tytule Aru i Rafał?O tym później, a teraz o etapie i dlaczego ułożył się inaczej?
Dziś Astana i Movistar, mając chyba z tyłu głowy dwa kolejne etapy, nie forsowały tempa przez 95% trasy. Dlatego do połowy ostatniego podjazdu jechało 2/3 peletonu. To mogła być zamierzona taktyka Astany prawdopodobnie. Bo od pewnego momentu przyspieszyli tempo, a w końcówce zaatakował dynamicznie Aru. Musiał czuć się dobrze, lub uważa, że to jego ostatnie dobre dni, skoro założył, że po raz kolejny zostawi najgroźniejszych rywali, ale?
A teraz dlaczego Aru i Rafał.
Aru zaatakował mocno zakładam, że Dumoulina i Rafała, bo to oni mogą mu jeszcze realnie zagrozić (2 kolejne etapy plus czasówka - razem postrzegane), choć prawdopodobieństwo ich sukcesu nad Fabio jest minimalne jeśli nie zerowe. Ale co najważniejsze Aru nie wytrzymał swojego ataku! I dojechał za Rodriguezem, który jechał bardzo uważnie, oszczędzając dziś siły. Stary lis ;).
Rafał oglądał się dziś głównie za Rodriguezem, odpuścił atak Aru (bardzo dobrze, bo to nie był jego styl jazdy) i pilnował (starał się) Purito. Konkurenci mieli dziś dużo sił w końcówce (wolne tempo etapu, podjazdów). A ponieważ w większości lubią/mogą jechać bardziej dynamicznie Rafał miał dziś bardzo ciężko. Ale wytrzymał i jest ok.
Dumoulin chyba coraz bardziej martwi Astanę i to dobrze dla Rafała, bo może jutro już zrobią więcej i wcześniej celem zgubienia Holendra. Tu na szczęście jest Rafałowi z Astana po drodze.
Chaves tak jak powinien.
Alejandro Valverde słabości ciąg dalszy.
Jutro znów jest dzień i szansa dla Rafała,
Pozdr,
HB



Komentarze
Pokaż komentarze (26)