Pan Zenon Jaskuła, który w skromnej mojej ocenie, osiągnął największy sukces w polskim kolarstwie, swoim osiągnięciem w największym wyścigu globu TdF.
I ta wspaniała Vuelta Rafała to jednak 2-gie miejsce. Dlatego ja osobiście jako marny, drobny kibic odebrałem uwagi p. Jaskuły jako bezdyskusyjne. I chyba nawet ich bezkompromisowość nie wynika z niechęci, co jednak właśnie z oczekiwania na osobę, która wreszcie dołączy do niego.
Tak chcą kibice ;).
Dostaliśmy kilkanaście wpisów podsumowujących La Vuelta 2015. I to dobrze, bo celem jest popularyzacja kolarstwa, wsparcie w wypromowaniu TdP do Top 10 WT, a nie Mistrzostwo Świata w grafomaństwie. Skala wyzwań nas poraziła w tej materii? Chyba nie.
Ale poszło również wiele niefajnych uwag pod adresem Rafał Majki. Nie ukrywam, że od kilku lat kibicuję temu fantastycznemu młodemu człowiekowi. A więc nie mogę być obiektywny w ocenie.
Ale proszę. Nie niszczmy wspaniałego sukcesu na starcie. Cóż z tego że, to czy tamto. Cóż z tego, że widziałem, że nogi czasem nie te (ale uwagi, ze głowa?!) No proszę!
Pozdrawiam i wiem, że jeśli nie my to inni, ale tylko gorzej:).
HB




Komentarze
Pokaż komentarze (9)