1 obserwujący
29 notek
15k odsłon
206 odsłon

Post-Hofmanowski PiS w Kopaczowej Polsce

Wykop Skomentuj9

Domyślam się, że większość obecnie śledzi „ruch do przodu” czy też raczej „skok rozpaczliwcem” (już nawet nie pływanie) dokonane przez premier Kopacz; ze Stonogi, człowieka o ciekawej historii, jeszcze w poniedziałek się śmiano, teraz staje się demiurgiem rządu i państwa – czy to nie ostateczny dowód na tego państwa poważne problemy (rozkład, bałagan, rozgardiasz...). Stonoga swoimi wypowiedziami potwierdza, że jego działanie miało przede wszystkim polityczny wymiar (nawet jeśli nie miało).

Jak zwykle bywa w takich wypadkach, pojawiają się liczne odpowiedzi na to „o co chodzi”, może faktycznie o usunięcie Seremeta przed przejęciem pałacu prezydenckiego przez Dudę; Kopacz wykonuje nagłe zwrot, w opinii publicznej może on wywołać tylko wrażenie chaosu, który pogłębi się gdyż wszyscy teraz będą jeszcze wnikliwiej czytać te akta i w mediach zaczną krążyć nowe smaczki. Sikorski odchodzi, ale i nie odchodzi, bo startować ma z Bydgoszczy. Ruchy są więc pozorne. Kto teraz zostaje z Kopacz – Grabarczyk oraz Schetyna? Jeśli faktycznie Podsumowując jeśli Kopacz dla ochrony PO (prokuratorem zostanie Edward Zaleski) działa w taki sposób, to tylko potwierdza to co mówiła na początku, że jest zainteresowana przede stanem partii.

 

Kopacz mówi o jakiś grach politycznych uderzających w rząd – jedyne siły które mogą być za to odpowiedzialne to służby (jak wynika z rozmów u Sowy i Przyjaciół, jeśli jakieś istniały to dobił je swoimi działaniami, ręcznym sterowaniem, Sienkiewicz) albo, w mniemaniu premier, PiS. Kopacz de facto w swoim przekazie, mniej lub bardziej otwarcie, łączy te dwie siły; rząd w jej wizji to uciekająca sarenka goniona przez złych myśliwych. A prawda jest taka, że rząd jest tak słaby że naprawdę na niego może podnieść rękę prawie każdy – biznesmen wynajmujący kelnerów dla podsłuchiwania ministrów i konkurencji celem wykorzystania uzyskanych w ten sposób haków, lub też zdesperowany adwokat plus osobnik z marginesu politycznego.

 

I tak to dziwnie opaczność wyrokuje w tym mniej więcej czasie główna partia opozycyjna przeszła poważną zmianę. Kryzys wieku średniego ma już za sobą, przyjrzała się sobie, powiedziała „już dość tego użalania się nad sobą, trzeba coś ze sobą zrobić” - no i wygrała wybory. Przemiana w PiS, nie wiem czy było to jakoś głąbiej przez innych analizowane, dokonała się tak jakoś w okolicach, gdy pozbyto się pana Adama Hofmana. Nie chcę panu Hofmanowi przypisywać jakiś demonicznych zdolności i sugerować spiskowo, że „omotał” on Prezesa, ale faktem jest że jak na rzecznika był on, lub starał się robić takie wrażenie, twarzą PiS – i to twarzą młodego PiS. Nie będzie wielkim odkryciem, że wielu sympatyków PiS (jak i autor) pan Adama nie znosiło, trudno to uwierzyć ale są ludzie, którzy naprawdę cynizm mają wypisany na twarzy.

Kaczyński gigantycznie się pomylił promując go i słuchając jego pomysłów – PiS miał być opozycją łopatologiczną, tępą i raczej działającą poprzez wydarzenia medialne. PiS po 2007 r. miał problem z młodymi zarówno wewnątrz jak i poza, z poparciem. Ludzie typu Hofmana mieli być otwarciem na taki elektorat jak i sygnałem do młodszych działaczy PiS. Kaczyńskiemu chyba przez jakiś, niestety za długi, czas wydawało, że tak trzeba. Ten zbieg okoliczności, czyli pozbycie się człowieka podchodzącego do polityki jak personalnej zagrywki oraz bardziej przemyślana koncepcja komunikacji, może jest tylko czymś przypadkowym, ale sądzę że doszło jednak jakoś w końcu 2014 do poważnego przemyślenia. PiS, mam nadzieję że trwale, zrozumiał że, co powinno być oczywiste, polityka to sprawa dostrzegania całości.

 

A Sikorski odchodzi, bo myśli o PO...  

Wykop Skomentuj9
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale