Oczywiście nie chodzi o nowy tytuł prasowy, reaktywowany przez red. Walendziaka, bo o tę inicjatywę nie musimy się martwić. Szlag gazetkę trafi pod takim światlym kierownictwem już na starcie.
Chodzi o taką prawdziwą trybunę pod PKiN, z wodzem naszym kochanym, Słońcem Peru i Kaszub, przyjmującym defiladę szczęśliwych i zadowolonych, na czele z zespołem redakcyjnym GW, urzędnikami ratusza, posłami, intelektualistami, szcześliwymi wyborcami PO.
Taka trybuna potrzebna jest także i niezadowolonyn - bezrobotnym z własnej winy, wybrzydzającym na umowy śmieciowe, harującym za najniższą krajową, upierdliwym emerytom, którzy nie chcą godnie zejść z tego świata, tylko obciążają ZUS i demonstrują w aptekach, odchodząc z niezrealizowaną receptą.
. Oni to właśnie,albo dzieciątka niesione na ich barkach, mogliby dyskretnie, tak jak to drzewiej bywało, podrzucać wodzowi karteczki z informacjami, że odrobinę pieprzy się w tym naszym kraju - bo to cholerne PKB jedzie w dół, za to bezrobocie rośnie, zadłużenie też itd.
Bo tak Bogiem a prawdą, czy jesteście Państwo pewni, że O N o tym wie?
Czy O N robi wrażenie faceta, który rozumie, co się wokół niego dzieje?


Komentarze
Pokaż komentarze (5)