Do napisania tych ostrych słów popchnęło mnie zestawienie dwóch antagonistycznych postaw:
„Z akt IPN wynika, że tajnymi współpracownikami SB byli też prawie wszyscy powojenni zwierzchnicy polskiego prawosławia oraz większość dzisiejszych arcybiskupów - zwierzchników diecezji.”
„W 1989 r. cały sobór biskupów stanowili biskupi zarejestrowani jako TW.” Rzp.
„TW „Jurek“ stał się jednym z najważniejszych agentów bezpieki w Kościele prawosławnym. Z wielu zachowanych notatek wynika, że wielokrotnie inicjował spotkania, by przekazać informacje. Informował SB zarówno w formie ustnej (tzw. dyktaty), jak i własnoręcznie pisał donosy. Dostarczał też dokumenty wewnętrzne Cerkwi, a nawet listy pisane do metropolity ze skargami na poszczególnych księży prawosławnych. Donosił też na katolików i protestantów. Z archiwów wyłania się obraz ks. Sawy, który przy pomocy SB usiłował kształtować politykę personalną w swoim Kościele.”
Taką samą historię można oczywiście napisać w odniesieniu do hierarchii katolickiej czy luterańskiej.
„U schyłku PRL, w czerwcu 1985 r. prawosławnymi w Polsce wstrząsnęła śmierć (prawosławnego – przyp. red.) ks. Piotra Popławskiego, którego zwłoki znaleziono w lesie. Władze szybko zakończyły śledztwo, twierdząc, że kapłan popełnił samobójstwo. Tymczasem w 1989 r. nazwisko ks. Popławskiego zostało wpisane na listę 108 niewyjaśnionych zgonów, które badała Sejmowa Komisja Nadzwyczajna do Zbadania Działalności MSW (zwana Komisją Rokity). Sprawą jeszcze zajmuje się IPN. – To było z pewnością morderstwo – przekonani są zarówno duchowni, jak i świeccy.” Duchowy.pl
„20 lat temu, w styczniu 1989 r. – w przeddzień „Okrągłego Stołu” – zginęli dwaj księża związani z opozycją: w Warszawie ks. Stefan Niedzielak, a pod Białymstokiem ks. Stanisław Suchowolec. Kolejny, ks. Sylwester Zych, zginął w lipcu 1989 r. Dziś wiadomo, że dwóch pierwszych zamordowano.” TP
Niezłomni zginęli, bo wyście masowo się skundlili! Nie chodzi mi o to, czy i jak wasze donosy pomogły namierzyć i zabić bohaterów. Do znudzenia przecież będziecie powtarzać, że donosiliście, ale nikomu nie szkodziliście. Gdyby nie wasza lokajska i gorliwa współpraca z władzami, Popiełuszko, Zych, Popławski, Niedzielak czy Suchowolec zapewne by żyli.
Dziś mówicie – przecież wszyscy donosili, takie były czasy. Po trzykroć NIE! Z racji waszych „powołań” powinniście dać przykład męstwa i heroizmu. Nie zabiliby przecież was wszystkich! A tak, kupili większość, a wykończyli szlachetnych. Macie ich krew na swoich rękach!
Co niezwykle ciekawe, daleki od skrajności „Tygodnik Powszechny” daje wyraźny znak, gdzie szukać odpowiedzi, dlaczego u progu „wolnej” Polski zamordowano pewnych duchownych:
„Przedstawimy w nim też sylwetki tych duchownych, którzy z powodu swej działalności mieli kłopoty nie tylko z władzami, ale też z hierarchią kościelną.” TP, wyr. red.
Paweł Chojecki
„Śp. Bronisław Geremek słusznie mówił, że lustracja jest prawnie niedopracowana i szkodzi zarówno winnym, jak i niewinnym. W to błoto wciągnąć można każdego. Wciągnięto naszych biskupów. Mnie samego także.” (…) „Nie zrobiłem niczego złego dla Ojczyzny, dla Kościoła czy dla kogokolwiek.” Abp Sawa, GW

rys. Arkadiusz Gacparski


Komentarze
Pokaż komentarze (9)