Głównymi beneficjantemi wszystkich praktycznie wyborów są partie.
Działają w zorganizowanej grupie a ich zasięg jest coraz szerszy i wpływy coraz bardziej bezwzględne.
Tylko te kompetencje ...
Ogólnie wszystkie, albo prawie wszystkie, cierpią na omnipotencję.
Przerabialiśmy to w czasach minionych i nie możemy sobie z tą przypadłością poradzić od ponad 20 lat .
Program partii – programem narodu, hasło z przed lat nic nie tracące na aktualności przewija się ciągle w naszej rzeczywistości i jest żywe jak legenda socjalizmu. Partie, w swej łaskawości, zawsze wiedzą lepiej co należy zrobić dla kraju, dla obywateli niż sami obywatele.
Z drugiej strony członkowie partii to tez obywatele ......
W Polsce obecnie zarejestrowanych jest 78 partii politycznych.
Ale się ludzie garną do władzy … Bo czymże jeśli nie pędem do koryta trend taki tłumaczyć ?
Partia to, jak wynika z definicji, – „dobrowolna organizacja społeczna o określonym programie politycznym, mająca na celu jego realizację poprzez zdobycie i sprawowanie władzy lub wywieranie na nią wpływu”.
Jak mawiała Honorata, przeważnie dążą do władzy, w związku z tym, a może dla tego, na każde wybory szukają nowego hasła i nowego programu. Wiadomo, że wszystko płynie ale, tak mnie się wydaje, raz przyjęty program powinien być korygowany do okoliczności a nie odwrotnie.
Klasyfikowane są przeważnie w dwóch płaszczyznach - ze względu na cechy organizacyjne i sposób funkcjonowania oraz ze względów ideologiczno-programowych.
Mimo tak okrojonej klasyfikacji, partie dość znacznie różnią się od siebie zarówno pod względem organizacyjno – funkcyjnym jak i ideologiczno – programowym.
Coś musi je różnić.
Po za powyższymi różnią je także hasła wyborcze
To co mają wspólne, to nieograniczony pęd do władzy ( nie mylimy z zarządzaniem krajem ) i ogłupianie wyborcy. To jedne z niewielu wspólnych cech polskich partii uczestniczących czynnie w życiu politycznym
Władza ma być w dość wysokim stopniu absolutna i najlepiej nad człowiekiem.
Nad gospodarką żadna nie panuje bo politycy o gospodarce nie mają bladego pojęcia.
Jest lepiej, kiedy stoją od niej z daleka. Jeśli nie potrafią pomóc, niech nie przeszkadzają. Nie przeszkadzanie jednak rodzi furię w opozycji i narodzie rządzonym, bo wtedy pada zarzut, że rząd nie robi nic ….Zaklęty krąg.
Partie się ścierają, spierają, kłócą, nienawidzą nawzajem – wręcz zwalczają.
W jednym tylko, o dziwo, są zgodne. Kto ma za to wszystko płacić ?!
Kto ?!
Głównym źródłem finansowania partii są subwencje oraz dotacje z budżetu państwa.
Ładnie brzmi, tylko kto zwraca uwagę na taką błahostkę ; -subwencja i dotacja to nic innego jak ; - „ nieodpłatna i bezzwrotna pomoc finansowa udzielana najczęściej przez państwo określonym podmiotom”, z tym, że subwencja ma charakter roszczeniowy, czego zrozumieć nie mogę, bo to przecież nic innego jak zapomoga / łac. subventio – zapomoga / a te z kolei są, mimo wszystko, uznaniowe.
Na szczęście, a może i nie, z owych 78 partii po pieniądze sięgnie cztery - sześć, co nie zmienia postaci wydatków – płacimy od posła / dotacja / i od % powyżej 3% / subwencja /
W latach 2008 – 2010 tylko subwencje dla siedmiu partii kosztowały nas odpowiednio ; 107 262 898,65 ; 114 208 948,73 ; 114 208 948,73 ;
Po „wielkiej rewolucji” i „samo-obcięciu” poziomu dofinansowania partie mogą liczyć na ; 55 392 796,95. Wszystkie kwoty w tzw. PLN
Nie bardzo można się wyznać w sprawozdaniach finansowych partii, ale jak wynika z poniższego, partiom płacimy oddzielnie na kampanię wyborczą ?
Nie wiem, to pytam ……
http://www.wykop.pl/ramka/231431/ile-kosztuja-nas-partie-polityczne-blady-strach/
Pozostaje też pytanie o traktowanie, w tej kwestii, nowych tworów wyborczych jak chociażby - Unia Prezydentów – obywatele do senatu- ale to i tak mniejszy ból.
Niestety, możemy głosować tylko na kandydatów znajdujących się na liście – każdy z nas ma jeden głos - a jeśli dopiszemy szwagra ?. Byliśmy na wyborach, głos nieważny / nie mylić z głosem zmarnowanym/ a szwagier dotacji, subwencji nie otrzyma …..
Wybierajmy rozsądnie …


Komentarze
Pokaż komentarze