Z ulubionej strony Prezydenta :
Partia polityczna ("partia" od łac. pars 'część', w trad. pol. 'stronnictwo') – dobrowolna organizacja społeczna o określonym programie politycznym, mająca na celu jego realizację poprzez zdobycie i sprawowanie władzy lub wywieranie na nią wpływu.
Dalej napisano ;
- „Współcześnie partie są dobrowolnymi organizacjami zrzeszającymi obywateli świadomych wspólnoty swych interesów i poglądów i skłonnych do zdyscyplinowanego zabiegania o ich realizację przez zdobywanie i sprawowanie władzy państwowej”.
Podobno ; - „demokratyczne systemy są tym bardziej funkcjonalne, im lepiej partie:
-konsolidują polityków wedle zdolności artykułowania i reprezentowania interesów określonych odłamów społeczeństwa,
-potrafią skutecznie starać się o ich realizację, ukierunkowując zgodnie z demokratycznymi procedurami politykę państwa i międzypaństwowych instytucji,
-są zdolne do kojarzenia rywalizacji o władzę i wpływy w państwie i międzypaństwowych instytucjach, z umiejętnością negocjowania, zawierania kompromisów, współdziałania w kwestiach, w których interesy szerszych odłamów społeczeństwa bądź całego narodu są zgodne”.
Konia z rzędem, nie mylić z Rzędzianem – od niego wielu polityków mogło by nauki pobierać – temu kto wskaże w Polsce partię stosującą się do powyższych reguł.
Rzeczywistość polityki polskiej raczej złudzeń nie pozostawia. Teraz K..a My jest jak najbardziej aktualnym zawołaniem i wyborca ma g…o do powiedzenia. Ordynacja wyborcza obowiązująca w Polsce ma się tak do Z demokracji jak róża do kożucha …
Polityk to, jak podaje to samo źródło ; - osoba działająca w sferze polityki, którą w klasycznym rozumieniu pojmujemy jako sztukę zdobywania władzy i rządzenia państwem, przy czym celem jest tu dobro wspólne, a przyporządkowanie działania temu celowi ostateczne. Polityk dąży więc do udziału we władzy lub do wywierania wpływu na podział władzy.
Stwierdzenie, nie wiem czy poparte obserwacją rozwoju demokracji czy to też pobożna, życzeniowa definicja autorów Wikipedii ; - „Współcześnie, przy rozwiniętej instytucjonalizacji państwa, rozwinęła się nowoczesna i wysoko wykwalifikowana klasa urzędniczo-polityczna, podzielona na dwie oddzielne kategorie funkcjonariuszy publicznych”- pozostaje w Polsce bardziej tym drugim niż rzeczywistością, aczkolwiek tak właśnie być powinno.
Mamy urzędników politycznych ale gdzie są, która partia ich ma, urzędnicy – fachowcy, tego nie wie nikt, nawet profesor Staniszkis …
Wg Webera o klasie polityka stanowią trzy przymioty ; namiętność, poczucie odpowiedzialności oraz wyczucie w ocenie, dystans wobec ludzi i rzeczy.
Politycy nasi namiętni raczej nie są chyba, że mówimy o ich namiętności do władzy ale ta bez umiejętności pustą się staje. Odpowiedzialności zero. O reszcie tez możemy zapomnieć.
Nie zapominajmy więc o tym, że partia swoimi politykami stoi a potwierdzają to liczne mądrości ludowe chociażby ta o naci czy jabłku.
Wybrać jednak musimy …?
cdn.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)