Do polityki i polityków należy podchodzić z dystansem. Polityka jest jak dom publiczny, politycy zaś, siłą rzeczy są jego pensjonariuszami. Nawet gdyby demokracja była w Polsce pełna to i tak nie wykorzenimy samosiewów. Odwiecznym dylematem agronomów, i nie tylko, jest właśnie to, że dla ochrony dobrego plonu rośliny uprawnej konieczna jest walka z chwastem. A ten, uparty jak osioł, ma się coraz lepiej. Stąd się biorą zwolennicy GMO ?Ech, żeby tak z politykami można było poeksperymentować pozytywnie …….
Odchodzący na czas jakiś Pawlak demonstruje swoją niezależność i siłę zarazem przedstawiając się, po chamsku, jako ten po którym to już potop tylko …. ………. Jego idolem, jak wszystkich zdrowych chłopów jest Witos, ale ten jednak nie dosięga Pawlakowi do pięt bo cztery razy w rządzie to on nie był i takich szkód Polsce nie narobił. Trudno mówić o marzeniach, skoro życie je przerosło. Gdyby mi ktoś powiedział w 1989 r., że będę sprawował taką funkcję, pewnie bym nie uwierzył. Ważne by obecność w polityce dawała możliwość wpływania na to, co się dzieje w naszym kraju. Jestem dumny, że PSL ma na to znaczny wpływ, poczynając od gminy, a na całym państwie i Unii Europejskiej kończąc –zaiste, znamienne to i prawdziwe słowa.
Takiego wpływu Pawlak tak łatwo nie odda byle komu, i gdzie mi tu z tym judaszowym pocałunkiem .
Jeśli się głosi takie tezy jak np. ta, że media głoszą, iż Piechociński tryska optymizmem na co Pawlak odpowiada ; „Janusza Piechocińskiego znam od ponad 20 lat. Niestety stale jest niezadowolony” czy taka, że oto; „W PSL nie ma nepotyzmu. Nie było żadnego przypadku zatrudniania osób z rodziny, bez kompetencji w podległych sobie instytucjach” to ten pan jeszcze zaistnieje nie raz tym bardziej, że udaje głupiego, jest nim albo głupków z nas robi . Rodzina liczy 99 600 członków ( sporo stracili od lutego 2010 – 128 000) i, jak wynika z powyższego, jest kompetentna. We wszystkim. No bo jeśli o nepotyzmie mówi tak ; „Czy, jeżeli pani pracuje w Wirtualnej Polsce, a pani brat pracowałby np. w Telekomunikacji Polskiej też mielibyśmy do czynienia z nepotyzmem?” - o więcej pytać nie wypada.
Póki co Pawlak czuje się chyba podobnie do Gołoty. Różnica nie wielka a nokaut nieoczekiwany.
Mimo dystansu i chłodu z jakim się spotkał nowy prezes PSL przy próbie strzału z „dubeltówki” na pożegnaniu z prezesurą Pawlaka to obydwaj panowie raczej wkrótce się pogodzą chociaż ten kubeł zimnej wody wylany ze stoickim spokojem w obecności mediów raczej tego nie wróżył. Z drugiej jednak strony, dlaczego zdrowy chłop miałby się całować z drugim chłopem ? A skoro obydwaj są zdrowymi chłopami to coś nie tak jest z tymi którzy całowali Waldka wcześniej albo też Waldek ich, tzn. ,że z Waldkiem jest też coś nie tego …………. ?
Mimo to, nowy prezes ustami Magdy Umer przemawia do Waldka ;
A ty jesteś taki uparty
Ciągle patrzysz w przeciwną stronę
Wiesz, że jedno twoje spojrzenie
To mi zwróci, co już stracone
Ja mam dość pustych wieczorów
Wtorków piątków i niedziel
Więc chciałam cię dzisiaj zobaczyć
Chciałam ci w końcu powiedzieć
Jeśli myślisz, że ja cię nie kocham to nie wiesz
Ile tracisz przez takie myślenie
Ile tracisz
Wieczorów przy świecach i ranków przy kawie
I zaklęć tysięcy
I marzeń na jawie
Jeśli myślisz, że ja cię nie kocham to pół biedy
Ja ci przecież to powiem tylko, kiedy?
Waldek nie pozostaje dłużny i widząc w jakie zakłopotanie wprawił swojego kolegę z którym co prawda, jak już wspomnieliśmy, zbyt albo i wcale się nie lubią, odpowiada słowami tej samej piosenki ;
Jesteś taki wiecznie zajęty
Ciągle patrzysz w przeciwną stronę
Wiesz, że jedno twoje spojrzenie
To mi zwróci, co już stracone
Ja mam tyle wolnych wieczorów
Wtorków piątków i niedziel
Więc chciałam cię kiedyś zobaczyć
Chciałam ci kiedyś powiedzieć
Jeśli myślisz, że ja cię nie kocham to się mylisz
Ja ci mogę to przecież w każdej chwili
Wyszeptać wyśpiewać powiedzieć jak wolisz
Tak szybko w dwóch słowach lub całkiem powoli
Jeśli myślisz, że ja cię nie kocham jesteś w błędzie
Ja ci przecież to mogę zawsze i wszędzie
A zatem czekamy


Komentarze
Pokaż komentarze (2)