60 obserwujących
641 notek
821k odsłon
726 odsłon

Królestwo Boże Jezusa-sensacyjne odkrycie badaczy!

Wykop Skomentuj6

W relacji Marka wystąpienie Jezusa rozpoczyna się wtedy, kiedy Jan Chrzciciel kończy swoją działalność. Jezus działa w Galilei, podczas gdy Jan nauczał w pobliżu Judei i Jerozolimy. Są to niewątpliwie topograficzne stwierdzenia. Jezus często będzie także przebywał nad jeziorem Genezaret. Ściśle chodzi o brzeg zachodni w swojej części północnej, od Magdali aż do Betsaidy. Te połacie kraju były bardzo zaludnione. One też stały się głównym miejscem działalności Jezusa. Ewangelię można więc także połączyć z konkretnym geograficznym p miejscem. W tym sensie można mówić o narodzinach Dobrej Nowiny w Galilei. Tu jest jej ojczyzna. W tych okolicach także przyroda, zwłaszcza na wiosnę, uderza swoim niezwykłym urokiem. Dobra Nowina harmonizuje doskonale z tym pięknem natury.

W drugiej części Mk Jezus oddali się od tej ziemi uda się do imagestolicy judaizmu, do Jerozolimy. Tam czeka go męka i śmierć. Dystans pomiędzy Galileą a Jerozolimą jest jakby cechą przepaści wewnętrznej pomiędzy tym, co się działo w Galilei, a tym, co stanie się na Golgocie. Właśnie Jerozolima która była dumna z siebie i z swojej praworządności, dokonała największej zbrodni w dziejach ludzkości.

A przecież Galileę miano w Jerozolimie w pogardzie i podejrzewano o odstępstwo od Prawa. Charakterystyczne w tym względzie są słowa rabina Jochanana ben Zakkai.: „Galileo, Galileo, nienawidzisz prawa, stąd to koniec twój będzie podobny do końca złoczyńców” (Jer. Szab. 16, 15-50).

Ewangelia w stosunku do judaizmu jest czymś nowym. Jakkolwiek opiera się w niejednym na ST, to jako nowa wieść o Bogu prostuje stare prawa a nawet je obala (Mk 2, 21n). Ewangelia wiąże się z ruchem, który wychodzi poza kręgi judaizmu. Po zmartwychwstaniu Jezus przykazuje uczniom, by wrócili do Galilei. Tam ujrzą zmartwychwstałego Pana (16, 7). Galilea wiąże się więc ściśle z Jezusem i z Ewangelią. Jest jakby jej symbolem.

Jezus - występuje jako głosiciel. Ewangelię trzeba głosić. Inaczej nie dotrze ona do ludzi. Ewangelia nie jest wykładem Pisma na modłę rabinów ani wykładem filozofów, apelującym przez swój dyskursywny charakter do rozumu i do wiedzy słuchacza. Ewangelia jest nowiną, którą Bóg w określonym czasie skierowuje imagedo słuchacza poprzez swego Mówcę, ściśle określając jej treść: „Wypełnił się czas, zbliżyło się Królestwo Boże”. Nadeszła więc chwila zbawienia. Wyprzedzał ją okres oczekiwania, w którym o niej mówili prorocy, zapowiadając ją. Czas, który nadszedł, nie jest przypadkowym wydarzeniem. Jest on przewidziany w planach Bożych. Czas ten (gr. Kairos) jest ustalonym z góry terminem, punktem zwrotnym pomiędzy tym, co było, i tym, co nastąpiło, i już istnieć nie przestanie.

Tym różni się Kairos Mk od „pełni czasu”, o której myśli Paweł (Gal 4, 4, por. także Ef 1, 10). Apostoł Narodów ma bowiem głównie na uwadze czasy imageminione, które teraz stały się „pełne”.

Według Mk zaś skończył się okres ludzkiej winy i Bożego gniewu. Nadszedł nieodwracalnie czas zbawienia i łaski. Ściśle mówiąc chodzi o początek tego czasu zbawienia. Owszem nadeszły czasy eschatyczne. Nie jest to jednak ich koniec. Królestwo Boże bowiem „zbliżyło się”. Można je już osiągnąć, gdyż rzeczywiście jest bliskie. Nie nadeszło ono jeszcze całkowicie, jakkolwiek stało się już konkretem i realnością.

Jezus głosząc bliskość Królestwa Bożego godzi w ważne żydowskie teologumenon: „Kto przepowiada koniec, nie będzie miał udziału w przyszłym świecie”(R. Jose około 150 po Chr. Derekh Erec 10).

Czym jest owe Królestwo Boże, imagere Jezus zapowiada? Ściśle mówiąc chodzi o panowanie Boga jako Króla. To pojęcie formuje się w ST. Często Izrael przedstawia Boga jako króla (Wj 15, 18: 1 Sm 12 12; Ps 5, 3; 10, 16; 29, 10 itd.). Bóg jest Panem wszechświata i wieków (Ps 10, 16; 146, 10). Jest królem czasów ostatecznych (Iz 52, 7). Jego eschatologiczna władza jest absolutna, nieograniczona i uniwersalna. Żydostwo z czasów Jezusa imageprzedstawiało królestwo Boże w ten sposób: Panowanie Boże stanie się jakby udziałem człowieka, który kornie i posłusznie spełni wszystkie przykazania Tory. Gdy jest mowa o przyszłym królowaniu Boga, to myśli się o zniszczeniu wszystkich nieprzyjaciół i o zniknięciu wszelkich trosk i cierpień. W pierwszym wypadku człowiek jest w stanie posiąść królestwo Boże. Zależy to od jego woli i postawy. W drugim zaś przychodzi ono jakby siłą rzeczy i człowiek znajduje się w nim.

NT posiada inną wizję Królestwa Bożego. Znajduje się ono w etapie nadejścia. Należy do najbliższej przyszłości. Jest jakby już obecne (Mk 9, 1. 47; Mt 13, 41-43; 20, 21; Łk 22, 10. 18; 1 Kor 15, 50 itd.). Należy ono do Boga (Mk 9, 1; Mt 6, 10; Łk 17, 20; 19, 11).

Człowiek go oczekuje (Mk 15, 43), szuka (Mt 6, 33), otrzymuje (Mk 10, 15; por. Łk 12, 32) i może je odziedziczyć (1 Kor 6, 9n; Ga 5, 21; .Jk 2, 5). Jest jednak wykluczone, by człowiek sam mógł po nie sięgnąć, zdobyć je o własnych siłach i posiąść jako swoją wyłączną własność. Królestwo to jest ściśle związane z Bogiem i jest darem Bożym dla ludzkości.

Wykop Skomentuj6
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura