Noc
Slucham nocy i szukam na jej fali,
Aby wybrac tylko tchnienie milosci;
Tlumionej welwetem czerni muzyki z oddali,
Brakiem snu i bolem samotnosci.
Matce Nut, pani glebokiego zapomnienia
Placimy za pasaz po dniu zwatpienia.
Za lustrami zapominajac o bolu i dniu,
Twoj spiew kolysze dusze i na fali
Nocy dociera do lona portow moich snow,
Drakkarami srebrzystych nadzieji.
Gdzie do cholery jest zacumowana milosc?
Libido, niby celnik nagle wpadlo w zlosc.
Tsunami zwatpienia lsniacego, zimnego
O Nocy! ktorej urazilem cory pelne szczesliwosci;
Ty, ktore oczekujesz cudow od swiata - Ego
Ty nie jestes oddechem pelnym slow milosci,
Ty, ktorego oddech pecznieje i tlumi nocy fale,
Ty, ktorego cien chce nieba, w zamian dajac zale.
Zalosna zazdrosci, uboga zmeczeniem,
Tanatos zerwal sie ze schroniska i swe skrzydla
Wrazil w jalmuzne twej milosci streczeniem
Zniechecenia szponami snu, niby zdrady szydla
A teraz wszystko, co placze Jutrzni promieniami
Zaspokoilo nasze ciala i Venus jest juz nie z nami.
Slucham nocy i szukam na jej fali,
Aby wybrac tylko tchnienie milosci;
Tlumionej welwetem czerni muzyki z oddali,
Brakiem snu i bolem samotnosci.
Matce Nut, pani glebokiego zapomnienia
Placimy za pasaz po dniu zwatpienia.
Za lustrami zapominajac o bolu i dniu,
Twoj spiew kolysze dusze i na fali
Nocy dociera do lona portow moich snow,
Drakkarami srebrzystych nadzieji.
Gdzie do cholery jest zacumowana milosc?
Libido, niby celnik nagle wpadlo w zlosc.
Tsunami zwatpienia lsniacego, zimnego
O Nocy! ktorej urazilem cory pelne szczesliwosci;
Ty, ktore oczekujesz cudow od swiata - Ego
Ty nie jestes oddechem pelnym slow milosci,
Ty, ktorego oddech pecznieje i tlumi nocy fale,
Ty, ktorego cien chce nieba, w zamian dajac zale.
Zalosna zazdrosci, uboga zmeczeniem,
Tanatos zerwal sie ze schroniska i swe skrzydla
Wrazil w jalmuzne twej milosci streczeniem
Zniechecenia szponami snu, niby zdrady szydla
A teraz wszystko, co placze Jutrzni promieniami
Zaspokoilo nasze ciala i Venus jest juz nie z nami.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)