Szachista Oddaję Ci pole, bo chcę Cię zgubić. Myślę trzy ruchy naprzód, ha! Weź miłość, której nie ma, bo umarła. Zabiorę Twój spokój i smak Twego stadła. Wariant Roberto, z paryskim smakiem, nie dziś, to jutro. Bo taka gapa jak Ty z takim cwaniakiem, nigdy nie wygra nie ten spryt. Czas, czy niedoczas I tak mój brat. Liczy się koniec i szach i mat.
236
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze (1)