Po wylądowaniu prosto z lotniska Ławica udałem się propagować akcję "Czytamy Obciachowe Gazety" . Naturalnym wyborem miejsca akcji wydał mi się dworzec PKSu i tam się udałem. Po zakupieniu gazet w hali dworcowej udałem sie przed dworzec pod okienko w którym można zakupić przepyszną kawę w kubeczku ze styropianu. Po zakupieniu kawy rozpocząłem akcję przy stoliku ustawionym przed okienkiem. Był to stolik jak sama nazwa wskazuje stojący, bez krzesełek. Trzeba było przy nim stać.
Po wymieszaniu kawy, rozpocząłem akcję. Po dwóch minutach spontanicznie przyłączyły sie dwie osoby. Pierwszą osobą był Pan około trzydziestki. Stał pod okienkiem z elegancką Kobietą. Ona kupowała, po zapłaceniu oddaliła się. Po chwili pan otrzymał z okienka hot-doga. Hot-dog wyglądał jak sama bułka do hot-doga, zaciekawiony przybliżyłem się i zarządałem: "Pokaż !"
Pokazał, w srodku znajdowała się parówka. Zapytałem czy chce surówkę, po minie poznałem że chce. Odebrałem mu hot-doga, udałem się do okienka. Obok spacerował starszy Pan bez Hot-doga. Po dłuższym namyśle zdecydował że z surówką lubi bardziej niż bez.
Po otrzymaniu Hot-dogów obaj spontanicznie dołączyli do mojego stolika przy którym prowadziłem akcję "Lubimy czytać Obciachowe Gazety". Zaproponowałem im kawę by się rozgrzali. Młodszy stanowczo odmówił i zaproponował bym dał mu piątkę na nalewkę argumentując swą propozycję nadchodzącą nocą, podczas której temperatura obniża się gwałtownie i nalewka jest własciwym napojem do rozgrzania swego bezdomnego ciała. Wychłodzona kawa nie nadaje się do tego celu. Argumentacje jego uznałem za słuszną i kawy nie zakupiłem.
Akcję czytania "Obciachowych Gazet" przeprowadzaliśmy wspólnie ponad pół godziny w miłej atmosferze, rozmawiając o życiu. Akcją naszą wzbudzaliśmy wielkie zainteresowanie. Obok nas przeszła w tym czasie masa ludzi i większość zwalniała kroku przy naszym stoliku, wielu nawet przystanęło spoglądając z zaciekawieniem na nas. Smiem twierdzić że nawet jedna osoba nie przeszła obok nas obojętnie.
Jednego zrozumieć nie mogę, dlaczego na ich twarzach gościło zdziwienie, zdumienie...


Komentarze
Pokaż komentarze (33)