2 obserwujących
44 notki
16k odsłon
942 odsłony

Jak Stalin otworzył Hilerowi drogi dla Blietzkiregu - tajemnica 22 czerwca 1941.

Wykop Skomentuj6

Motto:  Nasze stosunki z Niemcami  zdecydowanie się poprawiły. Rozwijają  się one  w kierunku umocnienia przyjacielskich stosunków , rozwijania współpracy i  politycznego  wspierania  Niemiec i ich dążeń do pokoju.

Доклад Председателя Совета Народных Комиссаров и Народного Комиссара Иностранных Дел тов. В. М. МОЛОТОВА на заседании Верховного Совета Союза ССР 31 октября 1939 года.
Przemówienie Przewodniczącego Rady  Komisarzy   Ludowych Wiaczesława Mołotowa  na posiedzeniu Rady Najwyższej  ZSRR 31 października 1939 roku.

Stalin:  - Wychodzi  na  to , że  postąpiliśmy słusznie w 1939 roku  zawierając  traktat  o nieagresji  z  faszystowskimi Niemcami, który dał nam  półtora roku oddechu.  (Besiada z Jakowlewem  marzec  1941)

Stalin: Wychodzi na to , że  przechytrzyliśmy   Hitlera ; nie pomogła   mu nordycka  chytrość.
Яковлев. Выходит, товарищ Сталин


image

Czy tak wyglądał Blietzkrieg?

_ można się zdziwić  , ale tak właśnie się zaczął. Nie od wtargnięcia kolumn czołgów- 22 czerwca w zasadzie na większej

 części  frontu, czy też raczej  dróg wtargnięcia na teren ZSRR, dywizje pancerne  czekały ,  aż  piechurzy utorują im drogę...

22 czerwca  rano  główne zadania bojowe  miały grupy szturmowe, które na piechotę, biegnąc i czołgając się  musiały dotrzeć do bunkrów  linii  Mołotowa i obezwładnić  je. Opinia publiczna  ma też  obraz bombowców nurkujących Junkers Ju-87 Stuka, które z rykiem  nurkowały  i obezwładniały obrońców  bombami  ... tylko , że  22 czerwca  Ju-87 nie działały w obszarze  przygranicznym, wręcz miały  zakaz, by nie utrudnić działania grupom szturmowym -pojedynczym żołnierzom , którzy z obciążeniem ok. 25 - 30kg na głowę (  karabin, granaty, środki  wybuchowe ) musieli  pod ogniem z bunkrów dotrzeć do nich i unieszkodliwić  je.


  Ta notka  przedstawia wyjaśnienie  rzeczywistych przyczyn klęski 22 czerwca  1941  - a nie tych  utrwalonych w powszechnej świadomości przez sowiecka i rosyjską  propagandę, która  głosiła ,  że  Armia Czerwona nie była zmobilizowana, że dopiero po zdradzieckim ( bo przecież obowiązywał układ)  ataku  zaczęła organizować  obronę  ,mobilizować oddziały  - ale było za późno na skuteczną obronę  w rejonie granicy.

 Było  zupełnie inaczej - co opiszę na przykładzie  rejonu  umocnionego  na odcinku Włodzimierza Wołyńskiego, gdzie  atakowała 298 Dywizja Piechoty, która torowała drogę przez graniczną linię obrony 14. Dywizji Pancernej.

image

Był to  teren bardzo sprzyjający obrońcom, rzeka Bug, następnie  wzniesienia po stronie  wschodniej , na których  rozmieszczono  bunkry, odkryty  teren między  linią rzeki a linią bunkrów; następnie  wiele cieków wodnych, terenów podmokłych  i wreszcie las  na północny  wschód od Włodzimierza  Wołyńskiego ,który w planach  osłony granicy miał służyć jako rubież do kontrataku.

image

image


image


Historycy  rosyjscy  już dawno ,dawno ustalili  wersje  zeznań:  - Wermacht miał na wybranych kierunkach ataku wielokrotną przewagę, nasze wojska były zaskoczone  - nie mieliśmy szans by  podjąć skuteczna walkę; ale nie dodają , nie akcentują, nie  zastanawiają się nad  tym , że:

- choć  Stalin  podobno zawarł pakt z Hitlerem  w sierpniu 1939, aby tylko odsunąć  termin starcia  z Niemcami i mieć czas  na przygotowanie się do obrony  to

-  przy granicy oddziały Armii Czerwonej nie tylko miały zakaz zajmowania przedpola  ale i zakaz  strzelania do wojsk niemieckich gdyby te przekroczyły  granicę!!!! otwarcie ognia tylko na rozkaz   Wyższego Dowództwa -d-ca  dywizji nie miał prawa takiego rozkazu wydać - groziła za to kara śmierci. Jednym z tych który  się wychylił  był generał  Pawłow - później wytypowany perfidnie przez Stalina na  jednego  z kozłów ofiarnych  klęski i rozstrzelany. Otwierać ogień miały prawo tylko oddziały  ochrony pogranicza;  załogi bunkrów   albo taką zgodę miały,  albo odpowiadały ogniem w momencie  ataku  Wermachtu.

-  historycy  rosyjscy przemilczają też fakt , że  oddziałom przy granicy  nie wydawano amunicji- nie mogły  niezwłocznie  reagować na atak -nawet gdyby  otrzymały  szybko   taki rozkaz

-  do tego obrazka  trzeba  doda,  że wiele oddziałów z winy Wyższego Dowództwa  było niekompletnych, np. pododdziały  artylerii  polowej  czy przeciwlotniczej  były na odległych  poligonach,

Przed bitwą:

ze wspomnień uczestnika  walk w rejonie Uściługa:

Naczelnik sztabu  rejonu umocnionego ( rejon Włodzimierz Wołyński)  omówił  założenia  dotyczące planowania  obrony,  wspomniał  o międzynarodowo-prawnych relacjach między  państwami.Niemcy - powiedział oficjalnie  przyznają obowiązywanie konwencji dotyczącej wojny. Dlatego nasze Dowództwo wychodzi  z  założenia, że  ewentualna agresja mogła by  mieć miejsce tylko  po  zerwaniu  porozumienia o nieagresji. W takim przypadku  nasze wojska w  szczególności  bataliony uzbrojone w  karabiny maszynowe i artylerię  będą przesunięte  z miejsc stałej dyslokacji na swoje pozycje.Jednocześnie zajmie swe pozycje artyleria  rejonu umocnionego. Pod osłoną tych sił  oddziały 87  Dywizji Piechoty i oddziały wsparcia winny rozpocząć przesuwanie się  z rejonów   wyjściowych  w celu zajęcia pozycji między węzłami obrony , wcześniej  zamaskowanych i częściowo przygotowanych. W ten sposób dokona się polowe  zapełnienie  rejonu  umocnionego.

Wykop Skomentuj6
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura