5 obserwujących
112 notek
62k odsłony
  160   0

Pro publico bono...

E. Zagrodzka
E. Zagrodzka

Ostatnio sytuacja polityczna w Polsce coraz bardziej zmusza nas jako społeczeństwo do dyskusji nad tym, czy urzędy państwowe powinny służyć dobru publicznemu czy władzy politycznej i co to w ogóle znaczy, że urząd ma służyć dobru publicznemu. Takim państwowym organem, który ze swojej istoty prawnej jest utworzony, by służył obywatelom i dobru publicznemu jest Rzecznik Praw Obywatelskich. A służy?

Niewątpliwie jedynym RPO, który  działał wyłącznie dla dobra obywateli i załatwił na korzyść obywatela wiele spraw w konflikcie na linii państwo - obywatel, kiedy państwo miało zupełnie inne zdanie, był pierwszy RPO, prof. Ewa Łętowska, która swoją funkcję pełniła jeszcze za Komuny. Za demokracji obserwujemy coraz większe uzależnienie instytucji RPO od władzy politycznej. Apogeum tego uzależnienia obserwujemy obecnie podczas kłótni prawnej pisowskiej władzy z opozycją o osobę RPO. A tak powinno być? Kłótnia ta wskazuje dobitnie, że koniecznością jest zmiana ustawy o Rzeczniku Praw Obywatelskich, idąca w kierunku jego odpolitycznienia. Instytucja RPO powstała za Komuny, kiedy sytuacja praw obywatelskich była taka, jak każdy widział  i Istnienie RPO było koniecznością. Czy obecnie w demokratycznym państwie instytucja RPO nie jest anachronizmem?

Rzecznik Praw Obywatelskich to jednoosobowy organ państwowy ustanowiony ustawą z 1987r i funkcjonujący od 1988r. RPO jest organem konstytucyjnym. Jego działalność reguluje Konstytucja Rzeczpospolitej Polskiej / art. 206 - 212/ i ustawa z dnia 15 lipca 1987r O Rzeczniku Praw Obywatelskich, znowelizowana na początku lat dziewięćdziesiątych, kiedy utworzono drugą izbę parlamentu, czyli Senat. Komuniści utworzyli organ RPO jako odpowiedż na zarzuty ówczesnej nielegalnej opozycji, czyli Solidarności, że nie przestrzegają praw obywateli. RPO miał być gwarantem obrony praw obywateli. Organem pomocniczym RPO jest Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich, do którego z wnioskiem o załatwienie sprawy może się zwrócić każdy obywatel. A RPO ma szerokie prerogatywy do działania w interesie obywateli.

Rzecznikiem Praw Obywatelskich może zostać obywatel polski, wyróżniający się wiedzą prawniczą, doświadczeniem zawodowym oraz wyjątkowym autorytetem ze względu na swoje walory moralne i wrażliwość społeczną / art. 2 ustawy o RPO/ . RPO nie może zajmować innego stanowiska za wyjątkiem stanowiska profesora szkoły wyższej ani wykonywać innych zajęć zawodowych. Nie może należeć do związku zawodowego ani partii politycznej ani prowadzić działalności publicznej  nie dającej się pogodzić z godnością jego urzędu. RPO jest powoływany uchwałą sejmu i po zaakceptowaniu przez senat. Wniosek o powołanie RPO składa Marszałek sejmu albo 35 posłów. Kadencję sejmu ustala Konstytucja i trwa ona 5 lat od chwili złożenia ślubowania przez RPO. Rzecznik Praw Obywatelskich nie może pełnić swoich obowiązków dłużej niż dwie kadencje, ale  w Polsce ostatnio utrwaliła się praktyka, że odchodzący Rzecznik nie kandyduje na drugą kadencję. Art. 2 ust. 6 ustawy o Rzeczniku Praw Obywatelskich stanowi, że ustępujący Rzecznik pełni swoje obowiązki do czasu objęcia stanowiska przez następcę. Najnowszy wyrok Trybunału Konstytucyjnego, bo z dnia 15 kwietnia 2021r ustalił, że  powyższy artykuł 3 ust. 6 ustawy o RPO z dnia 15 lipca 1987r  jest niezgodny z art. 209 ust. 1 Konstytucji w związku z art. 2 i art. 7 Konstytucji, co w praktyce oznacza, że Rzecznik Praw Obywatelskich kończy swoje urzędowanie w raz upływem pięcioletniej kadencji i nie może sprawować urzędu do czasu powołania nowego Rzecznika, z tymże obecnemu RPO dał okres przejściowy, tzn,. że Adam Bodnar może pełnić swoje stanowisko jeszcze przez trzy miesiące od dnia wejścia w życie wyroku. Artykuły, na które powołuje się TK w wyroku to art. 2 Konstytucji, który mówi, że Rzeczpospolita Polska jest państwem prawa urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej i art. 7 Konstytucji o tym, że organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa.

Ten wyrok TK wywołał wiele kontrowersji i sprzeciw opozycji, która wytoczyła ciężkie działa i twierdzi, że zawłaszczony przez rządzącą partię Trybunał Konstytucyjny wydał polityczny wyrok na zamówienie Prawa I Sprawiedliwości. Czy tak jest naprawdę?

Niewątpliwie, jest do wyrok polityczny na zamówienie rządzących, jak i wiadomo, że obecny TK nie wyda nic, co by było sprzeczne z linią polityczną obecnie rządzącej partii, czyli Prawa i Sprawiedliwości.  Ale... No właśnie jest jakieś ale... Trybunał Konstytucyjny ma rację, a opozycja sama mu dała argumenty do ręki. Miecz jest obosieczny...

W swoim czasie, kiedy została uchwalona ustawa o Sądzie Najwyższym, skróciła ona kadencję obecnie urzędującej Pierwszej Prezes Sądu Najwyższego. Opozycja wtedy podniosła larum, że PiS łamie Konstytucję, bo ustawą zwykłą zniosła przepis konstytucyjny ustalający kadencję I Prezesa SN na sześć lat. Wtedy PiS posypało głowę popiołem i prezes Gersdorf pełniła swoją funkcję do końca kadencji. Stanowisko opozycji było słuszne, ale... wywołało niebezpieczny dla opozycji precedens. Obecnie podczas obecnej awantury partii rządzącej z opozycją o osobę nowego RPO, kiedy to mamy pat, bo pisowska większość w sejmie wybiera swojego, a większość opozycyjna w senacie go odrzuca, Adam Bodnar nadal pełni funkcję, a jest on nie z linii partii rządzącej i jest jej solą w oku, rządzący więc zrobili ten sam numer co niegdyś opozycja z prezes Gersdorf i złożyli wniosek do TK o uznanie, że przepis ustawy o RPO ustalający, że RPO pełni swoją funkcję do czasu wyboru nowego Rzecznika, jest niezgodny z artykułem Konstytucji, który wprost stanowi, że kadencja RPO wynosi 5 lat i nie daje możliwości do interpretacji prawniczych. I... TK  wykorzystał precedens z I Prezes SN i nie mógł orzec inaczej jak uznać, że przepis jest niezgodny z Konstytucją.

Lubię to! Skomentuj7 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka