Pomnik stoi tam piękny i krzyży nagrobnych mnóstwo… Piosenka o czerwonych makach i „Monciak” w Sopocie… tyle z tego mamy…
Zastanawiam się po co to wszystko było…
924 padło tam trupem, ponad 3000 odniosło rany… krew przelana na darmo… III Dywizja Strzelców Karpackich i V Kresowa Dywizja Piechoty dały z siebie wszystko. Nie docenił tego nikt. Na Kresy ci żołnierze, którzy wrócili nie wrócili, choć ich dywizja miała Kresy w nazwie. Bo Polska tam nie wróciła. Do Tarnopola, Stanisławowa, Lwowa, Kowla, Łucka, Wilna, Grodna i Nowogródka.
Przeciwny zatrzymaniu Polski na tych ziemiach był głównie Zachód. Mówi się i pisze, że to Stalin nie chciał, a to przecież jeszcze po I wojnie Zachód wytyczył jakąś linię Curzona, by pozbawić nas ziem od kilkuset lat polskich. Po II wojnie Stalin tylko odgrzebał ten „curzoni pomysł”, a zachodnia Europa tylko mu przyklasnęła owi… Jak pisał kard. Wyszyński, „Bierut zmarł w Moskwie, gdzie zgodził się oddać 1/3 terytorium Polski…”. Winę za to ponoszą zatem także i polscy komuniści. Twierdzą, że nie powinniśmy narzekać, bo dali nam Wrocław i Szczecin. Owszem dali, ale to była zapłata za zbrodnie na Narodzie Polskim popełnione przez Niemców… Ziem wschodnich Polska tracić nie powinna…
Monte Cassino było zwycięstwem, tylko po co?
Inne tematy w dziale Polityka