Jan Brzechwa
Ojczyzna
Gdy padnie słowo „Ojczyzna”
Wierny odpowie głos
I odmłodnieje siwizna
I odmłodnieje los.
Nad Wisłą burza zawisła,
W burzy młodnieje śpiew,
Woda w Wiśle nie wyschła,
W żyłach nie wyschła krew.
O, matko! Mundur mi podaj,
ten sprzed dwudziestu lat,
krew moja znowu jest młoda
Jak rozmarynu kwiat.
O, matko! Mój mundur szary
Bóg mi kulami szył,
Kulami uczył mnie wiary
Kiedy już brakło sił.
Żołnierskie podaj mi buty,
Te sprzed dwudziestu lat,
W takt dumnej żołnierskiej nuty
Pomaszeruję w świat.
Co serce w prostocie wyzna,
Tego nie trzeba kryć:
Gdy padnie słowo „Ojczyzna” –
Znów będzie warto żyć.
Inne tematy w dziale Polityka