Z kumplem (tym razem) z ogólniaka, którego spotkałem tankując paliwo rozmawiam na temat pisowskich (od)lotów do Madrytu.
On mi napisał, że "Na przejazd samochodem z Warszawy do Madrytu, noclegi i kilkudniowe diety posłowie dostali kilkanaście tysięcy złotych." .
Na to ja się zapytytowuję, co za debil w Kancelarii Sejmu daje wiarę że poseł będzie się turlał autem z Warsiawy do Madrytu tam i z powrotem 6 tys. kilosów... czyli 600 l paliwa czyli 600 euro, czyli około 2500.-pln... i jazdy non stop 100 godzin. W krajach cywilizowanych już odległość tam i z powrotem 600 km uważa się za dużą i zamiast auta preferuje się przelot samolotem...
Każdy może sobie wygooglać taką informację: "Odległość 2270km; Zakres cenowy 443 - 1710 PLN; Czas podróży 3h 40min - 16h .... Jeśli lecisz trasą Warszawa — Madryt najtaniej jest kupić bilet 57 dni przed" - to wiem ja, Ty i tysiące ludzi w Polsce, no ale debile z Kancelarii Sejmu o tym nie wiedzą...
Inne tematy w dziale Polityka