Sytuacja polityczna w kraju przedstawia się następująco:
PiS – od 20 do 30 %
PO – od 20 do 30 %
SLD ok. 10 %
PSL ok. 10 %.
Razem : od 60 do 80% (kto chce może uwzględnić w tym także Palikota, on już nie ma znaczenia)
Jak widać poza zasięgiem „bandy czworga” pozostaje od 20 do 40 % elektoratu. Jest to elektorat głównie antybrukselski, niedostrzegający niczego złego w polityce Federacji Rosyjskiej i postrzegający np. Ukrainę jako złodzieja naszych ziem.
Zadaniem „bandy czworga”, wspomaganej przez różne inne siły, w tym także służby specjalne, które tu i ówdzie inspirują różne intrygi i posyłają jakiś debilnych agentów jest utrzymywanie jak najdłużej sytuacji w której siły „antybrukselskie” pozostają poza parlamentem, radami miast, powiatów i sejmikami województw…
Sfałszowanie wyborów do sejmików województw przez generowanie głosów nieważnych z głosów oddanych na partie spoza „bandy czworga” – to też przejaw tej aktywności…
Jak długo im się to jeszcze będzie udawało tego nie wie nikt… ale kiedyś to pierdyknie…
Inne tematy w dziale Polityka