Blog
Blog racjonalny
Jarosław Klimentowski
Jarosław Klimentowski Były kierowca autobusu :)
19 obserwujących 57 notek 80232 odsłony
Jarosław Klimentowski, 15 czerwca 2017 r.

Salon zgodny w sprawie Szydło

Przeglądając różne portale trudno oprzeć się wnioskowi, że żyjemy w podzielonym społeczeństwie. Rozdźwięk pomiędzy interpretacją słów premier w Auschwtiz jest ogromny i mocno uzależniony od generalnego profilu danego portalu. Taki temat często w czasach usenetu nazywany był tematem kalibrującym. Wystarczyło poczytać wypowiedzi i już można było zaszufladkować, czy do czynienia mamy z pospolitym lewakiem, czy przedstawicielem tzw. katoprawicy.

Historia interpretowania i tłumaczenia wypowiedzi ludzi prawicy jest ogromna. Można by powiedzieć, że to już tradycja. Ile razy słyszeliśmy już, że ktoś tam nie miał na myśli tego co powiedział, albo wręcz nie powiedział tego co powiedział. Już to powinno uczujnić te osoby. Prawica wręcz uwielbia pławić się wyciągając jakieś wyrwane z kontekstu zdania typu "państwo istnieje teoretycznie" wypowiedziane w prywatnej rozmowie, podczas gdy odkręca słowa z oficjalnego przemówienia, które przecież musiały zostać przez kogoś przygotowane, a potem jeszcze przeczytane i zaakceptowane.

Już sam fakt, że daną wypowiedź można interpretować w różny sposób, kompromituje osobę, która taką wypowiedź przyjęła jako treść przemówienia. Czy premier Szydło ma tak wąskie horyzonty, że nie widzi dwuznaczności tej wypowiedzi? Najprawdopodobniej jednak nie zna historii i być może nie wie, że to właśnie Hitler w ten sposób usprawiedliwiał tworzenie obozów. Aby chronić niemieckich obywateli przed Żydami, komunistami i całą tą hołotą ze wschodu. Oczywiście z czasem klasyfikacja ta stała się płynna i podobnie jak w dzisiejszej Polsce, każdego można było nazwać komuchem, a w konsekwencji zamknąć w obozie. Tego pani premier najprawdopodobniej nie rozumie, ale czego oczekiwać od osoby, która zapytana z zaskoczenia nie wiedziała, kiedy Polska weszła do Unii Europejskiej.

Odrzućmy więc hipotezę, że premier parafrazowała słowa hitlerowców. To nie z podłości, lecz ze zwykłej ignorancji powstała ta dwuznaczność wypowiedzi. To powinna być lekcja, aby nie robić polityki na grobach. Kolejna już niestety tego typu lekcja z której wniosków nie wyciągnęli rządzący.

Zastanówmy się więc nad tą prawicową interpretacją słów pani premier. Wedle tej interpretacji Auschwitz jest symbolem II RP,  która zawiodła swoich obywateli. Polskie państwo nie potrafiło ich obronić i skazało na śmierć w niemieckich obozach. Cóż za wolta. Według mnie to jeszcze bardziej szokuje, gdyż dotychczas PiS raczej idealizował międzywojenną Polskę, a prezes osobiście widział się w roli nowego Piłsudskiego.

Co więc nasza władza robi, aby nie powtórzyć błędów II RP, prowadzących do przegranej wojny, a w konsekwencji do Auschwitz? Otóż właśnie robi dokładnie to samo. Popełnia te same błędy.

Przypomnijmy więc pokrótce błędy lat 30-tych. Trzeba przyznać, że Piłsudski był człowiekiem naprawdę inteligentnym i z wizją. Gdy dostrzegał problem rosnącej potęgi Hitlerowców mądrze proponował zaangażowanie zachodnich demokracji, aby potęgę tę zdusić w zarodku. Gdy jednak zachód odmówił, trzeba było zmienić ton. I tutaj niestety Piłsudskiego zabrakło. Zmarł w 1935 roku, a więc w czasach, gdy mądrą polityką można było jeszcze wiele zmienić i zapobiec niewyobrażalnym cierpieniom narodu polskiego. Ludzie, których po sobie pozostawił byli niestety dyletantami z przerośniętym ego. Z litości nie chcę nawet wymieniać ich nazwisk, ale Józef Beck swoją polityką stał na ich czele.

W roku 1938 Polska była słaba i otoczona dwoma śmiertelnymi wrogami. Hitlerowskimi Niemcami i Sowietami. Państwa zachodu były słabe i niechętne do walki. Francuzi ze złamanym kręgosłupem po pyrrusowym zwycięstwie roku 1918 zamierzali do końca świata siedzieć za Linią Maginota, podczas gdy Brytyjczycy nie mieli praktycznie wojsk lądowych. Niemcy natomiast, po aneksji Austrii i Czechosłowacji już byli potęgą regionu z gospodarką mogącą wkrótce wyprzedzić cała resztę Europy. Sowiety zaś od lat zbroiły się już po to, aby rewolucję nieść reszcie świata, od Europy zaczynając.

W tak trudnej sytuacji trzeba było iść na kompromisy. Jeśli stoimy oko w oko ze wściekłym psem, powinniśmy przede wszystkim go nie prowokować. Jeśli nie możemy obronić się sami, musimy chociaż grać na czas. Dokładnie tak postąpili Brytyjczycy z Francuzami. Grali na czas robiąc wszystko, aby Hitler zaczął od kampanii na wschodzie. Polacy tego nie rozumieli i nadal tego nie rozumieją. W imię tej niby suwerennej polityki nie oddawania ani guzika rozwścieczyli tego wściekłego psa, który rzucił się Polakom do gardeł. Kosztowało to Polskę miliony ofiar, których symbolem jest Auschwitz.

Ten obóz jest więc symbolem nieodpowiedzialnej, a wręcz głupiej polityki II RP. Polityki ogłupiania obywateli wmawianiem im jaką jesteśmy potęgą i polityki skłócenia z sąsiadami i liczenia na odległych sojuszników. Dzisiaj wydawałoby się, że sytuacja jest o wiele prostsza. Rosja jest słaba i względnie daleko (wspólnej granicy mamy niewiele w porównaniu do 1939 roku). Niemcy z kolei są krajem demokratycznym i nie budują obozów. Mimo to w tak komfortowej sytuacji w stosunku do II RP, nie potrafimy z tymi sąsiadami się dogadać. Wręcz przeciwnie robimy to samo co w latach 30-tych. Kłócimy się z sąsiadami, licząc na odległych sojuszników. Sojuszników, którzy najprawdopodobniej nigdy nam nie pomogą. Dlaczego?

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Ikarus, MAN, Jelcz i Solaris

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Ostatnie komentarze

  • Sorry chyba nie załapałem ironii :D
  • A mnie niczego takiego na UW nie kazali podpisywać.
  • Jeśli Rosja przygotowuje się do wojny to z Ukrainą, a nie Polską. Ciekawe też jakie w takim...

Tematy w dziale