W niedzielę miałem przyjemność uczestniczyć wraz z Kol. Michałem Bartczakiem z NPW i Kol. Jakubem Gruszką z KNP w spotkaniu pt. „Czas na zmiany”. Było to jedno z wielu spotkań jakich przeprowadzenie zlecił swoim parlamentarzystom przewodniczący PIS Jarosław Kaczyński. Ponieważ temat spotkania brzmiał jak brzmiał, miałem nadzieję, iż w trackie spotkania zostaną przedstawione propozycje PIS dotyczące kierunków zmian w funkcjonowaniu państwa po aferze podsłuchowej.
Tak się jednak nie stało. Dla uczestników przygotowano biuletyn zawierający stenogramy z podsłuchów i treść wniosku o konstruktywne wotum zaufania. Sama dyskusja poprzedzona została krótkim wystąpieniem p. posła Grzegorza Matusiaka, które zawierało przytoczenie niektórych faktów znanych wcześniej z mediów. Innymi słowy nie dowiedziałem się nic, czego bym wcześniej nie wiedział. Przyznać należy jednak, że p. poseł chętnie odpowiadał na pytania uczestników. I tak w związku z moim pytaniem zadeklarował, że w przypadku niepowodzenia wotum nieufności PIS poprze wniosek Twojego Ruchu o samorozwiązanie sejmu.
W trakcie dyskusji działacze jastrzębskiego PIS-u zdystansowali się od poparcia metod protestu obywatelskiego jaki są antyrządowe demonstracje organizowane przez środowiska narodowe podkreślając, iż celem PIS-u są metody bardziej demokratyczne, a nie organizowanie ulicznych protestów. W tych okolicznościach z zaskoczeniem przyjąłem zapowiedź przewodniczącego J. Kaczyńskiego, który zapowiada na wrzesień, nic innego jak uliczne manifestacje sympatyków PIS.
Ożywienie na sali nastąpiło, gdy Kol. J. Gruszka z KNP zadał pytanie czy PIS jest partią socjalistyczną czy kapitalistyczną? Można było odnieść wrażenie, że zebrani na sali działacze PIS nie widzą w obecnych czasach różnic pomiędzy obydwoma systemami. Ostatecznie dyskusję zamknął poseł Grzegorz Matusiak oświadczając, że on sam nie jest ani socjalistą ani kapitalistą i zakończył spotkanie.
Najbardziej zaskakujące oświadczenie miało miejsce podczas rozmów kuluarowych. Oto bowiem jeden z członków zarządu powiatowego PIS z rozbrajającą szczerością stwierdził, iż PIS jest partią narodowo – socjalistyczną. Pozostaje mi wyrazić przekonanie, iż wypowiedź była wyrazem prywatnych poglądów jej autora. Nie mniej zastanawiam się, czy osoby o podobnych poglądach powinny zasiadać w oficjalnych władzach kierowanej przez Andrzeja Matusiaka struktury. Ale to już jest bardziej problem braci Matusiaków, a nie mój.
Sławomir Żmudziński


Komentarze
Pokaż komentarze (3)