Autor artykułu: Sławomir Żmudziński
Może być tak, że Wspólnota Samorządowa (pełna nazwa Wspólnota Samorządowa Jastrzębia-Zdroju) nie weźmie udziału w wyborach samorządowych. Bardziej prawdopodobny jest jednak scenariusz, że wystartuje, ale pod zmienioną nazwą. Wszystko w rękach Komisarza Wyborczego w Bielsku-Białej.
W czym tkwi problem? 1 września 2014 Komisarz Wyborczy w Bielsku-Białej przyjął zawiadomienie o utworzeniu komitetu wyborczego Wspólnoty Samorządowej. Współpracownicy W. Sz. P. Prezydenta Mariana Janeckiego zdecydowali się zgłosić tzw. komitet wyborczy wyborców, a nie startować w wyborach jako stowarzyszenie. Oczywiści mają do tego prawo. Wybór należał do nich samych i nikt im go nie narzucał. Do Państwowej Komisji Wyborczej wpłynęło zatem zgłoszenie komitetu wyborców o pełnej nazwie: Komitet Wyborczy Wyborców Wspólnota Samorządowa Jastrzębia-Zdroju. I tu pojawia się problem. Przepisy Kodeku wyborczego zabraniają używania przez komitety wyborcze utworzone przez wyborców nazwy partii politycznych i organizacji, w tym stowarzyszeń zarejestrowanych w odpowiednim rejestrze. Komitet wyborców zgłoszony przez współpracowników W. Sz. P. Prezydenta Mariana Janeckiego posługuje się tymczasem nazwą stowarzyszenia, wpisanego do Krajowego Rejestru Sądowego pod nr 242277, o tej samej nazwie tj. Wspólnota Samorządowa Jastrzębia Zdroju. Faktycznie jest to stowarzyszenie, którego przewodniczącym jest sam prezydent, a wiceprzewodniczącym W. Sz. P. Wiceprezydent Krzysztof Baradziej. Nie mniej przepisy Kodeksu wyborczego wydają się tutaj jednoznacznie i wykluczają posługiwanie się nazwą stowarzyszenia nawet w podobnej sytuacji.
Jak wspomniałem rozwiązanie problemu pozostaje w gestii Komisarza Wyborczego w Bielsku-Białej. Od niego będzie zależało czy komitet Wspólnoty Samorządowej wystartuje w wyborach pod dotychczasową czy zmienioną nazwą, a także to, czy w ogóle wystartuje. Jako osoba zaangażowana w grę wyborczą nie pokuszę się o jakąkolwiek jednoznaczną opinię zdając sobie sprawę, że nie będzie ona odbierana jako obiektywna. Natomiast pokuszę się o pewną refleksję. Wielokrotnie z Niezależną Inicjatywą Mieszkańców wskazywałem na naruszenia praworządności przez urzędującego jeszcze prezydenta, a czasem także przez jego otoczenie. Generalnie upolityczniona Rada Miasta pozostawała na to głucha. Pojawiały się inwektywy personalne względem mojej osoby. Dzisiaj paradoksalnie ofiarą braku kompetencji swoich współpracowników paść może W. Sz. P. Prezydent Marian Janecki osobiście. Jeżeli zatem sygnalizowane uwagi się potwierdzą, odczuje on na własnej, tak jak mieli okazję odczuć niejednokrotnie zwykli mieszkańcy Jastrzębia, jakie konsekwencje przynosi czasem powierzanie obowiązków ludziom o niewystarczających kwalifikacjach.


Komentarze
Pokaż komentarze