Po pierwsze, główne zadłużenie powstało w momencie wprowadzenia reformy w 1999 roku, poprzez uchwalenie zbyt małej skłądki zdrowotnej. Co tu dużo mówić, lepiej podać przykład naszego szpitala : Budżet w 1998 roku to 66 mln złotych , budżet w 1999 roku 32 miliony; budżet w 2007 - 76 milionów , ale to już jest inny szpital powstały z połączenia 3 szpitali ( w tym swietnie wyposażonego prywatnego, który zostzał znacjonalizowany ze względu na nieregulowanie zoobowiązań) z kilkudziesięcioma wysokospecjalistycznymi oddziałami . Decyzja co do finansowania ochrony zdrowia została podjęta przez Balcerowicza w sposób absolutnie arbitralny ( i błędny). Po drugie przez cały okres, zarówno Kas Chorych jak i NFZ, wprowadzanie reformy pozostawiono urzędnikom tychże ( lekarze na stanowiskach administracyjnych i w Sejmie to najgorszy sort). Nie tylko negocjacje z NFZ , ale i z kasami chorych wyglądały jednakowo. Po jednej stronie aroganccy urzędnicy kasy , a z drugiej rozproszone podmioty negocjujące. Monopolistyczne na danym terenie Kasy rozbijały jakakolwiek strukture poziomą,dążąc do optymalnego układu : na przeciwko jednej, potęznej kasy 80 tysięcy indywidualnych gabinecików lekarskich.Nawet kilkakrotne próby regionalnych porozumień dyrektorów szpitali, były niszczone w zarodku.Ostatecznie, co roku w styczniu organ załozycielski zmuszał dyrektorów największych szpitali do przyjęcia dyktatu kasy chorych. Reforma jako taka była konieczna, bo konieczne było urealnienie finansowania ochrony zdrowia. Ale totalny brak koordynacj działań, brak monitorowania bieżącej sytuacji, lenistwo polityków,fatalny dobór kadr (obecny szef NFZ to szef tzw BRANŻOWEJ KASY CHORYCH 17B; i wszyscy wiedzą jak oni traktowali negocjacje kontraktów ), słabość instrumentów prawnych uniemożliwiających interwencje i modyfikację w newralgicznych miejscach systemu, doprawidziły do sytuacji w której naiistotnieszym problemem stało się nie poprawianie źle działających elementów reformy , ale permanentny niedobór środków finansowych. Stabilizacja finansowa systemu nastapiła w czasie szefostwa Millera w NFZ, a widoki na wyjście z kłopotów w końcówce rządów PIS-u, gdy Relidze udało się uzyskać znaczący wzrost środków przeznaczonych na ochronę zdrowia. Obecny rząd cofnął dużą część tych pieniędzy i powrócił niestety do polityki przelewania pustego w próżne. A tak obrazowo dla zwolenników dalszego ( permanentnego)reformormowania ochrony zdrowia powiem co to znaczy. Jestem lekarzem frontowym, mam nadzieję, że dość rozsądnym, ale zmian organizacyjnych wprowadzanych w tą i spowrotem przez kasy było już tyle,że tak prawdę mówiąc, gdybym nie miał znajomości wsród kolegów, to w przypadku jakiejś choroby nawet ja nie wiedziałbym gdzie miałbym dzisiaj pójść. Jak sobie pomyślę o zwykłych ludziach to mi się robi ich żal. Ale nie warto zgłębiać dzisiejszego systemu (to nie z lenistwa, bo żeby wiedzieć gdzie w danym roku wykonać np badanie tarczycy to trzeba nie tylko sprawdzić z kim kasa podpisała kontrakt, ale trzeba znac równiez warunki tego kontraktu; ale i tak jest łatwiej bo jeszcze kilka lat temu kasa traktowała takie informację jako TAJEMNICĘ HANDLOWĄ) . A za kilka miesięcy wprowadzony zostanie nowy system . Nie wiadomo jaki on będzie. Można miec pewność ,że będzie inny od dotychczasowego.
43
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze